- dodaj nowy tekst
- poszukuję tekstu
- ostatnio dodane
- lista wykonawców
- make more music
- dzwonki na telefon
- muzykometr
- posłuchaj radia
-
- 0
- 0
- 0
- 2
- 6
- 9
- 5
- 0
- 5
- tekstów
Top Artyści
w tym tygodniu
-
1.Biesiadne
-
2.Dżem
-
3.Religijne
-
4.Kamil Bednarek
-
5.Peja
-
6.Maryla Rodowicz
-
7.Patriotyczne
-
8.Diox
-
9.Paktofonika
-
10.NPWM
w tym miesiącu
-
1.Biesiadne
-
2.Religijne
-
3.Dżem
-
4.Maryla Rodowicz
-
5.Patriotyczne
-
6.Peja
-
7.Sylwia Grzeszczak
-
8.Kamil Bednarek
-
9.Enej
-
10.Marek Grechuta
Legenda
-
Dodany komentarz -
Dodany tekst -
Poprawka tekstu -
Dodane video -
Dodany do ulubionych -
Dodany TAG -
Uzupełniona metryczka
Archiwum tekstów
- Witaj nieznajomy
- Logowanie
- Rejestracja
- Zaloguj
teksty wg wykonawców
edytuj
- Autor: Ada Biedrzyńska
- Rok powstania:
- Kompozytor:
- Wykonanie oryginalne:
- Inne wykonania:
- Albumy, na których znalazł się utwór:
- Tagi: zbigniew zamachowski
Dzwonki:
- Tekst dodał: arna /
- Data dodania: 2011-09-05 /
- Ulubiony tekst: 0 użytkowników
Ada Biedrzyńska
To pierwsza miłość - tekst piosenki
ONA- Chyba będzie ulewa...
ON- O! Już pada, patrz! Patrz w niebo!
ONA- Patrz na mnie, proszę, proszę...
ON- Jesteś jak to niebo, a ja jestem, jak w niebie
ONA- Będziemy cali mokszy... już jesteśmy mokszy... i szczęśliwi...
ON- Hej, no co Ty?
ONA- Wszyscy biegną do domu, lećmy!
ON- Nie mamy parasola
ONA- Nie, nie mamy parasola, ale mamy siebie....
ON- Ty jesteś moim domem, moim domem, moim deszczem, moim niebem...
ONA- Kocham Cię... Kocham...
To nie było tak... jak mogło być, to był pierwszy krok, to pierwsza miłość, nie w Paryżu, cóż, nie w San Francisko, lecz tak blisko był w gorączkach chmur
Spadła z chmur przecież wiesz, pierwsza miłość , jak deszcz, deszcz co chciał dać nam ślub, deszcze jak chleb... jak chleb i miód, wiec dlaczego? dlaczego serca mokną do dziś....?
ONA- Płynął deszcz rzeźba ciał, tonął w nas tak jak chciał, nie mógł zniszczyć go czas... chciał być w nas
ON- ...tylko w nas...
ONA- ...a jak pojawi się tęcza?
ON- a jak pojawi się tęcza to wejdziemy po niej i ...
ONA- ..i tam...
ON- ...tam z samej góry...
ONA-...i tam z samej góry...
ON- ..wykrzyczę, że jest pięknie, że ten świat jest najpiękniejszy ze światów
ONA- ...że Wolter miał racje, ze życie ma racje, że...- ...że nie mogę żyć bez Ciebie
ON- ...że nie możesz być beze mnie
ONA- ...że tak będzie zawsze
ON- ...zawsze
ONA- ...że gdy nawet nie ma pełni księżyca to
ON- to jest pełnia, bo ...Ty jesteś, bo jesteś
Pierwszy spojrzeń szept i nagość słów, dojrzewała w nas jak (..).. nie w Weronie a tu spadł ten deszcz... deszcz ze snu... nie mógł zniszczyć go czas... chciała być w nas, bardziej w nas i dlatego kochasz do dziś...
ON-..i dlatego Kocham...
ON- O! Już pada, patrz! Patrz w niebo!
ONA- Patrz na mnie, proszę, proszę...
ON- Jesteś jak to niebo, a ja jestem, jak w niebie
ONA- Będziemy cali mokszy... już jesteśmy mokszy... i szczęśliwi...
ON- Hej, no co Ty?
ONA- Wszyscy biegną do domu, lećmy!
ON- Nie mamy parasola
ONA- Nie, nie mamy parasola, ale mamy siebie....
ON- Ty jesteś moim domem, moim domem, moim deszczem, moim niebem...
ONA- Kocham Cię... Kocham...
To nie było tak... jak mogło być, to był pierwszy krok, to pierwsza miłość, nie w Paryżu, cóż, nie w San Francisko, lecz tak blisko był w gorączkach chmur
Spadła z chmur przecież wiesz, pierwsza miłość , jak deszcz, deszcz co chciał dać nam ślub, deszcze jak chleb... jak chleb i miód, wiec dlaczego? dlaczego serca mokną do dziś....?
ONA- Płynął deszcz rzeźba ciał, tonął w nas tak jak chciał, nie mógł zniszczyć go czas... chciał być w nas
ON- ...tylko w nas...
ONA- ...a jak pojawi się tęcza?
ON- a jak pojawi się tęcza to wejdziemy po niej i ...
ONA- ..i tam...
ON- ...tam z samej góry...
ONA-...i tam z samej góry...
ON- ..wykrzyczę, że jest pięknie, że ten świat jest najpiękniejszy ze światów
ONA- ...że Wolter miał racje, ze życie ma racje, że...- ...że nie mogę żyć bez Ciebie
ON- ...że nie możesz być beze mnie
ONA- ...że tak będzie zawsze
ON- ...zawsze
ONA- ...że gdy nawet nie ma pełni księżyca to
ON- to jest pełnia, bo ...Ty jesteś, bo jesteś
Pierwszy spojrzeń szept i nagość słów, dojrzewała w nas jak (..).. nie w Weronie a tu spadł ten deszcz... deszcz ze snu... nie mógł zniszczyć go czas... chciała być w nas, bardziej w nas i dlatego kochasz do dziś...
ON-..i dlatego Kocham...
- Komentarze (0)
- Dodali do ulubionych (0)
- Historia zmian tekstu (3)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0


