- dodaj nowy tekst
- poszukuję tekstu
- ostatnio dodane
- lista wykonawców
- make more music
- dzwonki na telefon
- muzykometr
- posłuchaj radia
-
- 0
- 0
- 0
- 2
- 6
- 9
- 6
- 2
- 3
- tekstów
Top Artyści
w tym tygodniu
-
1.Biesiadne
-
2.Dżem
-
3.Religijne
-
4.Peja
-
5.Maryla Rodowicz
-
6.Kamil Bednarek
-
7.Patriotyczne
-
8.Paktofonika
-
9.Marek Grechuta
-
10.Trzeci Wymiar
w tym miesiącu
-
1.Biesiadne
-
2.Religijne
-
3.Dżem
-
4.Maryla Rodowicz
-
5.Patriotyczne
-
6.Peja
-
7.Kamil Bednarek
-
8.Sylwia Grzeszczak
-
9.HuczuHucz
-
10.Trzeci Wymiar
Legenda
-
Dodany komentarz -
Dodany tekst -
Poprawka tekstu -
Dodane video -
Dodany do ulubionych -
Dodany TAG -
Uzupełniona metryczka
Archiwum tekstów
- Witaj nieznajomy
- Logowanie
- Rejestracja
- Zaloguj
teksty wg wykonawców
edytuj
- Autor: Andrzej Korycki
- Rok powstania:
- Kompozytor: Andrzej Korycki
- Wykonanie oryginalne:
- Inne wykonania:
- Albumy, na których znalazł się utwór:
- Tagi: andrzej korycki
Dzwonki:
- Tekst dodał: arna /
- Data dodania: 2010-03-01 /
- Ulubiony tekst: 0 użytkowników
Andrzej Korycki
Ballada o trzech bogach - tekst piosenki
Jego bogiem wiatr był zawsze
Gdy do niego dłonie żagli składał
Rzekłbyś pewnie na wiatr rzuca słowa
Nie, on z bogiem gadał
Jego bogiem brzeg był zawsze,
Gdy wracając na piach jego padał
Rzekłbyś pewnie strach obleciał człeka
Nie, on z bogiem gadał
Jego bogiem dom był zawsze,
Gdy stęskniony do ścian twarz przykładał
Rzekłbyś pewnie coś go trapić musi
Nie, on z bogiem gadał
I tak czcił trzech swych bogów choć wiatr był wysoko,
A brzeg był daleko, na którym dom stał
Lecz zapomniał żeglarz o tym czwartym bogu
Który był tuż obok i los w ręku miał
A tym bogiem morze tylko
Błąd swój pojął, kiedy w otchłań wpadał
Prosił, wołał, lecz bóg nie rozumiał
Czemu z nim nigdy nie gadał.
Gdy do niego dłonie żagli składał
Rzekłbyś pewnie na wiatr rzuca słowa
Nie, on z bogiem gadał
Jego bogiem brzeg był zawsze,
Gdy wracając na piach jego padał
Rzekłbyś pewnie strach obleciał człeka
Nie, on z bogiem gadał
Jego bogiem dom był zawsze,
Gdy stęskniony do ścian twarz przykładał
Rzekłbyś pewnie coś go trapić musi
Nie, on z bogiem gadał
I tak czcił trzech swych bogów choć wiatr był wysoko,
A brzeg był daleko, na którym dom stał
Lecz zapomniał żeglarz o tym czwartym bogu
Który był tuż obok i los w ręku miał
A tym bogiem morze tylko
Błąd swój pojął, kiedy w otchłań wpadał
Prosił, wołał, lecz bóg nie rozumiał
Czemu z nim nigdy nie gadał.
- Komentarze (0)
- Dodali do ulubionych (0)
- Historia zmian tekstu (3)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0

