- dodaj nowy tekst
- poszukuję tekstu
- ostatnio dodane
- lista wykonawców
- make more music
- dzwonki na telefon
- muzykometr
- posłuchaj radia
-
- 0
- 0
- 0
- 2
- 6
- 9
- 6
- 2
- 3
- tekstów
Top Artyści
w tym tygodniu
-
1.Biesiadne
-
2.Dżem
-
3.Religijne
-
4.Peja
-
5.Maryla Rodowicz
-
6.Kamil Bednarek
-
7.Patriotyczne
-
8.Paktofonika
-
9.Marek Grechuta
-
10.Trzeci Wymiar
w tym miesiącu
-
1.Biesiadne
-
2.Religijne
-
3.Dżem
-
4.Maryla Rodowicz
-
5.Patriotyczne
-
6.Peja
-
7.Kamil Bednarek
-
8.Sylwia Grzeszczak
-
9.HuczuHucz
-
10.Trzeci Wymiar
Legenda
-
Dodany komentarz -
Dodany tekst -
Poprawka tekstu -
Dodane video -
Dodany do ulubionych -
Dodany TAG -
Uzupełniona metryczka
Archiwum tekstów
- Witaj nieznajomy
- Logowanie
- Rejestracja
- Zaloguj
teksty wg wykonawców
edytuj
- Autor: Zbigniew Książek
- Rok powstania:
- Kompozytor: P. Gintrowski
- Wykonanie oryginalne:
- Inne wykonania:
- Albumy, na których znalazł się utwór:
- Tagi: zakazane piosenki
Dzwonki:
- Tekst dodał: arna /
- Data dodania: 2011-08-21 /
- Ulubiony tekst: 0 użytkowników
Andrzej Rosiewicz
Wincenty Kalemba - tekst piosenki
Ciężka jest praca górnika
Nie łatwa jest praca kelnera
Tak pieśń się moja zaczyna
Pieśń o zachodnich bankierach
Motyl wiosenny przyleciał
Osiadł, nuża się w kropli rosy
A tam zachodnim bankierom
Za wcześnie siwieją włosy
Legitymację partyjną oddał Wincenty Kalemba
A tam zachodnim bankierom to włosy stają dęba
Chłopak pręży muskuły
Dziewczyna ma swoje wdzięki
A wśród zachodnich bankierów
To lament jeno i jęki
Skrzypek, żebrak, samouk
Kapelusz leży pod murem
A tam zachodni bankierzy
Wcześniej na emeryturę
Jesteśmy trochę szczuplejsi
I tacy bardziej roślinni
Lecz za co cierpią bankierzy
Za co oni są winni
Przeminął plan pięcioletni
Rozwiał sukcesu wiek złoty
A teraz zachodnim bankierom
Zgryzoty, jeno zgryzoty
Żal mi zachodnich bankierów
Liczyli te swoje procenty
Chcieli trochę zarobić
Wpłynęli w ciemne odmęty.
Skowronek gwiżdże beztrosko
Śród wiosennego listkowia
A tam bankierzy odchodzą
Ze względu na zły stan zdrowia
W delikatesach pustynia
Benzyna znów poszła w górę
A tam się bankier zachodni
Porwał na siebie ze sznurem
Płynęła rzeka zielona
Płynęła kiedyś w te strony
A teraz nie ma już rzeki
I wysechł strumyk zielony
24 miliardy
Po 1000 dolców na głowę
I co nam z tego zostało
Trudności paszportowe
Płynęła rzeka zielona
I złote miały być karpie
A teraz i naród głodny
I cała partia się szarpie
Żal mi zachodnich bankierów
Choć sam już nie wiem dlaczego
Blady księżyc na niebie
Nie wróży im nic dobrego
Wy wiecie o co mi chodzi
Dlaczego nad nimi dziś płaczę
A dobrze im tak krwiopijcy
Lichwiarze wyzyskiwacze.
W łazience prosię różowe
Beztrosko chrząka i kwiczy
A tam zachodni bankierzy
Nie mogę się swego doliczyć
Mógłbym pożyczyć bankierom
Lub w formie dać zapomogi
Lecz nie chcę szafy przesuwać
Nie będę zrywał podłogi
Nie łatwa jest praca kelnera
Tak pieśń się moja zaczyna
Pieśń o zachodnich bankierach
Motyl wiosenny przyleciał
Osiadł, nuża się w kropli rosy
A tam zachodnim bankierom
Za wcześnie siwieją włosy
Legitymację partyjną oddał Wincenty Kalemba
A tam zachodnim bankierom to włosy stają dęba
Chłopak pręży muskuły
Dziewczyna ma swoje wdzięki
A wśród zachodnich bankierów
To lament jeno i jęki
Skrzypek, żebrak, samouk
Kapelusz leży pod murem
A tam zachodni bankierzy
Wcześniej na emeryturę
Jesteśmy trochę szczuplejsi
I tacy bardziej roślinni
Lecz za co cierpią bankierzy
Za co oni są winni
Przeminął plan pięcioletni
Rozwiał sukcesu wiek złoty
A teraz zachodnim bankierom
Zgryzoty, jeno zgryzoty
Żal mi zachodnich bankierów
Liczyli te swoje procenty
Chcieli trochę zarobić
Wpłynęli w ciemne odmęty.
Skowronek gwiżdże beztrosko
Śród wiosennego listkowia
A tam bankierzy odchodzą
Ze względu na zły stan zdrowia
W delikatesach pustynia
Benzyna znów poszła w górę
A tam się bankier zachodni
Porwał na siebie ze sznurem
Płynęła rzeka zielona
Płynęła kiedyś w te strony
A teraz nie ma już rzeki
I wysechł strumyk zielony
24 miliardy
Po 1000 dolców na głowę
I co nam z tego zostało
Trudności paszportowe
Płynęła rzeka zielona
I złote miały być karpie
A teraz i naród głodny
I cała partia się szarpie
Żal mi zachodnich bankierów
Choć sam już nie wiem dlaczego
Blady księżyc na niebie
Nie wróży im nic dobrego
Wy wiecie o co mi chodzi
Dlaczego nad nimi dziś płaczę
A dobrze im tak krwiopijcy
Lichwiarze wyzyskiwacze.
W łazience prosię różowe
Beztrosko chrząka i kwiczy
A tam zachodni bankierzy
Nie mogę się swego doliczyć
Mógłbym pożyczyć bankierom
Lub w formie dać zapomogi
Lecz nie chcę szafy przesuwać
Nie będę zrywał podłogi
- Komentarze (0)
- Dodali do ulubionych (0)
- Historia zmian tekstu (3)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0

