- dodaj nowy tekst
- poszukuję tekstu
- ostatnio dodane
- lista wykonawców
- make more music
- dzwonki na telefon
- muzykometr
- posłuchaj radia
-
- 0
- 0
- 0
- 2
- 6
- 9
- 6
- 9
- 8
- tekstów
Top Artyści
w tym tygodniu
-
1.Biesiadne
-
2.Dżem
-
3.Religijne
-
4.Peja
-
5.Maryla Rodowicz
-
6.Kamil Bednarek
-
7.Patriotyczne
-
8.Marek Grechuta
-
9.Paktofonika
-
10.Trzeci Wymiar
w tym miesiącu
-
1.Biesiadne
-
2.Religijne
-
3.Dżem
-
4.Maryla Rodowicz
-
5.Patriotyczne
-
6.Peja
-
7.Kamil Bednarek
-
8.Sylwia Grzeszczak
-
9.Trzeci Wymiar
-
10.HuczuHucz
Legenda
-
Dodany komentarz -
Dodany tekst -
Poprawka tekstu -
Dodane video -
Dodany do ulubionych -
Dodany TAG -
Uzupełniona metryczka
Archiwum tekstów
- Witaj nieznajomy
- Logowanie
- Rejestracja
- Zaloguj
teksty wg wykonawców
edytuj
- Autor: Ascetoholix
- Rok powstania: 2000
- Kompozytor:
- Wykonanie oryginalne:
- Inne wykonania:
- Albumy, na których znalazł się utwór: Nazwij To Sam
- Tagi:
Dzwonki:
- Tekst dodał: Ottar /
- Data dodania: 2009-12-11 /
- Ulubiony tekst: 0 użytkowników
Ascetoholix
Pełne Gwiazd - tekst piosenki
Dla ludzi nie mających równych szans
Prowadzących balans, godność albo trans
Ja nie chcę być taki, dość już różnorakich
Walką nadrabiać braki
Nie bierz szczęścia za trzy paki
Na tym dobrze jeszcze nikomu nie wyszło
A przyszłość nie jest tak świetlana
Jest jak morska piana
Szybko zostaje rozwiana
Znika jak fatamorgana
Prawdopodobna jak w totka wygrana
Jeszcze nie wygrałeś
A już przebierasz w planach
Robisz zamach by mocno uderzyć
I ciemne chmury przegnać
Skąd wiesz, że uda ci się przeżyć
Może przyjdzie się pożegnać
Życie sprzedać, czas będzie biegać
Na kim chcesz polegać
By daleko nie sięgać
Nie szukać
Pchaj się nawet gdy jest mała luka
Zrobić coś z niczego to jest sztuka
Zawsze przyda się dobra nauka w życia szkole
Znajdziesz się na dole - spróbuj wyjść w porę
Niebo pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Widzisz to, słyszysz to
Nie przeżyjesz go
Pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Zegar bije choćbym chciał go nie uciszę
Stale tylko słyszę
Jak aparat mego życia wciąga nową kliszę
Zdjęcie, zdjęcie, zdjęcie
A ja wiszę jak żagiel na okręcie
Zerwie mnie jedno dmuchnięcie Boga
Taka ludzka droga krótka
Potyka się noga
Topi się w smutkach
Czasem też bywa
Że ocean w którym pływasz to jest wódka
Spadasz szybko jak chybiona rzutka
Biegniesz jak szczur
Nie wiesz gdzie się czai trutka
Dłużej niż my przetrwa nutka
Tajemnicy świata broni kłódka
Nasze pięć minut to jest chwila tak malutka
Ile z tego tracisz żeby dziurę wciąż łatać
Piasek sypie w oczy, spada i przygniata
Pytanie - jak jest wypłata
Pytanie - jakiej marki jest ta szata
Kupię lepszą nawet jeśli w ratach
Materia to szmata, jest jak wata niestabilna
Ochota na fortunę często silna
To debilna postawa
Materialny niedosyt
Po co? i tak nie uchylisz się od kosy
Na sądzie już nie liczy się forsy
Równo przesłuchane bossy i odziane
Wpadną kiedyś do jednej fosy
Tak jest od pokoleń
Niewidzialny moment w rozpędzonym kole
To samo boisko gdzie grają ludzkie dole
Nowym graczom przekazują role, kropka
Niebo pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Widzisz to, słyszysz to
Nie przeżyjesz go
Pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Życie i problemy pamięć bliskich
To czas przyszły stoi przede mną jak wryty
Anioł śmierci nie wie o co
Chce dać pokaz, zryty stereotyp
Nie dla mnie ciężar płyty
Lecz idylla nie trwa długo
Wiem doskonale
Nie biję się wcale
Przed finałem nie ucieknę
Czas nie jest dłużnikiem
To ja jego wasalem
Pamiętam o tym stale
Więc korzystam ile daje życie
Nie każdy, nie każdy w pełni świadom
Jak szybko ucieka
Zadajesz się z wadą
Hołdujesz zasadom
Poparcie i poklask
Ekipy i u mnie
Pchasz do przodu dumnie
Do zobaczenia w trumnie
Nie bądź przerażony
Tam spełniona każda dusza
Wykruszy się, który tchórzy
Spieszy się i boi
Nie ma czasu na to
Bądź gotów, bądź świadom
Niebo zawsze my
Chwilą obdarzeni posadą
Niebo pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Widzisz to, słyszysz to
Nie przeżyjesz go
Pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Niebo pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Widzisz to, słyszysz to
Nie przeżyjesz go
Pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Prowadzących balans, godność albo trans
Ja nie chcę być taki, dość już różnorakich
Walką nadrabiać braki
Nie bierz szczęścia za trzy paki
Na tym dobrze jeszcze nikomu nie wyszło
A przyszłość nie jest tak świetlana
Jest jak morska piana
Szybko zostaje rozwiana
Znika jak fatamorgana
Prawdopodobna jak w totka wygrana
Jeszcze nie wygrałeś
A już przebierasz w planach
Robisz zamach by mocno uderzyć
I ciemne chmury przegnać
Skąd wiesz, że uda ci się przeżyć
Może przyjdzie się pożegnać
Życie sprzedać, czas będzie biegać
Na kim chcesz polegać
By daleko nie sięgać
Nie szukać
Pchaj się nawet gdy jest mała luka
Zrobić coś z niczego to jest sztuka
Zawsze przyda się dobra nauka w życia szkole
Znajdziesz się na dole - spróbuj wyjść w porę
Niebo pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Widzisz to, słyszysz to
Nie przeżyjesz go
Pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Zegar bije choćbym chciał go nie uciszę
Stale tylko słyszę
Jak aparat mego życia wciąga nową kliszę
Zdjęcie, zdjęcie, zdjęcie
A ja wiszę jak żagiel na okręcie
Zerwie mnie jedno dmuchnięcie Boga
Taka ludzka droga krótka
Potyka się noga
Topi się w smutkach
Czasem też bywa
Że ocean w którym pływasz to jest wódka
Spadasz szybko jak chybiona rzutka
Biegniesz jak szczur
Nie wiesz gdzie się czai trutka
Dłużej niż my przetrwa nutka
Tajemnicy świata broni kłódka
Nasze pięć minut to jest chwila tak malutka
Ile z tego tracisz żeby dziurę wciąż łatać
Piasek sypie w oczy, spada i przygniata
Pytanie - jak jest wypłata
Pytanie - jakiej marki jest ta szata
Kupię lepszą nawet jeśli w ratach
Materia to szmata, jest jak wata niestabilna
Ochota na fortunę często silna
To debilna postawa
Materialny niedosyt
Po co? i tak nie uchylisz się od kosy
Na sądzie już nie liczy się forsy
Równo przesłuchane bossy i odziane
Wpadną kiedyś do jednej fosy
Tak jest od pokoleń
Niewidzialny moment w rozpędzonym kole
To samo boisko gdzie grają ludzkie dole
Nowym graczom przekazują role, kropka
Niebo pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Widzisz to, słyszysz to
Nie przeżyjesz go
Pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Życie i problemy pamięć bliskich
To czas przyszły stoi przede mną jak wryty
Anioł śmierci nie wie o co
Chce dać pokaz, zryty stereotyp
Nie dla mnie ciężar płyty
Lecz idylla nie trwa długo
Wiem doskonale
Nie biję się wcale
Przed finałem nie ucieknę
Czas nie jest dłużnikiem
To ja jego wasalem
Pamiętam o tym stale
Więc korzystam ile daje życie
Nie każdy, nie każdy w pełni świadom
Jak szybko ucieka
Zadajesz się z wadą
Hołdujesz zasadom
Poparcie i poklask
Ekipy i u mnie
Pchasz do przodu dumnie
Do zobaczenia w trumnie
Nie bądź przerażony
Tam spełniona każda dusza
Wykruszy się, który tchórzy
Spieszy się i boi
Nie ma czasu na to
Bądź gotów, bądź świadom
Niebo zawsze my
Chwilą obdarzeni posadą
Niebo pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Widzisz to, słyszysz to
Nie przeżyjesz go
Pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Niebo pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
Widzisz to, słyszysz to
Nie przeżyjesz go
Pełne gwiazd
Ani człowiek ani czas
Tego nie skruszą
To jest twardsze niż głaz
- Komentarze (0)
- Dodali do ulubionych (0)
- Historia zmian tekstu (3)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0

