Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Bułat Okudżawa
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Bułat Okudżawa
Przejażdżka dorożką przez wieczorną Warszawę - tekst piosenki

Warszawo, wierz mi, kocham cię smutno
i tkwię, po wiek wieków.
Chociaż w zbrojowni słów z pewnością
precyzyjniejsze słowo mam,
To święty mięsień, ten, co tam po lewej
stronie tkwi w człowieku,
Tak tęskni, tak o żebra tłucze...
I co z nim począć nie wiem sam.

Trzęsie dorożka. Spływa zmierzch. Stygną
w Warszawie ślady po dniu.
To miasto pełne jest młodości, zwarzone
skwarnym tchnieniem mąk,
Jak ta gałązka, którąm dziś z alejki
łazienkowskiej podniósł,
Jak ten niezręczny ukłon Wazy, jak tej
dziewczyny drżenie rąk.

Oficer w rogatywce śpi, już żywa dusza nie
pamięta,
bo obca go obmywa rzeka, obcy mu borów
szumi liść.
Nie minie wiek, nie minie rok- napiszą
chłopcy i dziewczęta
w zeszytach to, co nam przez gardło ściśnięte
przejść nie może dziś.

Jest to nieznośne niczym raj - w sicie
przesiewać dobra odsiew,
miłość przecedzać przez nieufność, cedzić
przez zęby skąpstwo słów...
Strofuję mój niestały los: "Szczerości naucz
się, mój losie,
Nadziejo, nie traćże nadziei i zbudź się,
zaufanie, znów!"

Dalejże, dorożkarzu, w cwał, już czas latarnie
pozapalać.
Nieprawda, żeśmy już przeżyli ten
najważniejszy w życiu dzień!
Warszawo, chłopcy z ulic twych wichrzą
czupryny jak z żurnala,
lecz widzę zmarszczki na ich czołach, zadumy
niespodzianej cień!

Trzęsie dorożka. Spływa zmierzch.
Krakowskim ku Staremu Miastu.
Jadę, zstępuję w mrok kawiarni, gdzie dziwna
pani śpiewa wiersz,
gdzie znów kwitnie Czerwony Mak jak innej
już miłości zwiastun...

Powoli jadę przez Krakowskie.
Trzęsie dorożka.
Spływa zmierzch.
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (3)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 3
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2015-11-28 17:49 Wideo powiększ
2015-11-28 17:49 Wideo powiększ
2015-11-28 17:48 Treść piosenki