Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: DonGuralEsko
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi: donguralesko
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 3 użytkowników

DonGuralEsko
Cuda się zdarzają - tekst piosenki

Historia oparta na faktach
Historia oparta na faktach
Noc w betonowym lesie
Znasz to?

I mijam
Pierwszy posterunek krawężników
Shiza, pizga bangladesz w bagażniku
Siedem dych na budziku
Nikt nic nie gada
Trzy kurwy z psem na poboczu, pizda blada
Lodówa, jedna, druga - co jest grane?
Telewizja przejechała vanem
Akcja, przejebane
Rzut oka w lusterko
Oczy spizgane
Elo Tomaj, wszystko masz skitrane na amen?
Ale cuda się zdarzają
Nagle wyprzedza nas locha
Pełna pizda
Po amplach
Takie chwile kocham
Lizak, halt
Dla nich shiza, dla mnie bal
I zapierdalam przez mokry asfalt w dal
Minęliśmy, było blisko
Pada deszcz, ślisko
I wszystko zależy od tego, czy dotrzemy, tam gdzie chcemy
Jedziemy
Śródka GRU już szmuglujemy
Trenujemy betonowy przemyt
Jedziemy
Skręcam, drugi zjazd z obwodnicy
Spierdalać z Piątkowa trzeba
To się teraz liczy
I czy telefon dzwoni, czy tylko mi się zdaje
Betonowe gaje mijam z boku
Na parkingu staję
Ale zajeb
Gdzie ten telefon
Ścisz radio, Tomaj
Rozpal blaja i podaj
Telefon umilkł, szkoda
Kurwa! To pewnie Qlop był
Pewnie siedzą wiesz gdzie
Z Piątkowa lądujemy w mieście
Dobra spoko
Spoko jedziemy
Kontrolujemy wszystko
I stąd do Maxima mamy całkiem blisko
Żabi skok
Chwila moment jesteśmy na miejscu
Centrum wędrówek nocnych pacjentów
Dziękuj Bogu, że dojechaliśmy cali
Że nas nie zatrzymali, choć gandzią z bryki wali
Parkuję na Zamkowej
Czuję deszczowej nocy powiew
Gaszę silnik i odwijam worek
Gaszę silnik i odwijam, mijam ciemne kamienice
Z za zakrętu neony klubu widzę
Drzwi, kręte schody w dół
W kiejdzie spocony wór
Znajomych głosów chór
Driny, browar i szum
Obcinka nie ma psów
Siema, siema kto jest tu
Jest Qlop, Rafi, Trup
Cała klika tu
Zbite beczki
Siedzimy, pierdolimy, co w ogóle
Mówię - wuchta psów, a ja mam przypałową furę
Co, pójdziemy na górę?
Weź skręć parę jointów, parę lolków ze ściepowych worków
W kiblu szybkie ruchy, się wie działa wprawa
Czacha dawaj
Odwijamy na górę Przemysława
Zabawa trwa, trawa, browar, chowam towar w kiejdę
Myślę do góry wejdę
Te parę kroków przejdę
Kominiarki, długa broń
Ręce na maskę, trzepanie
Pierwsze pytanie, zaczynają kurwy taniec
W katanie wór parzy
Wokół wuchta gliniarzy
Mój los się waży
Znów cud się wydarzy
Ręka, kiejda, zimny pot z czoła spływa
Co masz w tej kieszeni?
Szorstki głos się odzywa
Pralnia, czas zwalnia
Ręka wędruje do kiejdy
Jeszcze trzymam na wodzy nerwy
Odwracam wzrok
Zaraz zaraz chyba nic nie znalazł
Ja pierdolę
Cuda się zdarzają
A jednak
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (3)
  • Historia zmian tekstu (4)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 3
Liczba zmian: 4
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2009-08-02 19:16 Treść piosenki
2009-08-02 19:16 Treść piosenki
2009-06-17 10:03 Wideo powiększ
2009-06-17 10:03 Wideo powiększ

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy