Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Hemp Gru
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi: hemp gru
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 7 użytkowników

Hemp Gru
Ryzyk fizyk - tekst piosenki

BPP, Hemp Gru, 2007, Instynkt

Bilet, HG, sztywna ekipa
Żyję w zagrożeniu, ryzyka nie unikam
To ma taktyka, jestem, nie znikam
Wciąż żyję tu, tu na tych chodnikach
BPP - uniwersalny żołnierz
Hemp armia człowiek, umysł to pistolet
A słowa to naboje, więc morda gnoje
Co sieją paranoje, dziś Waco projekt
Oddaję ci co moje, brat
Pozytywnie man patrz na świat
Nie unikniesz w życiu strat
Ale bierz to na kark
I dalej śmiało wal

Kto ryzykuje ten osiągnie wszystko
...ja i moje ludzie...
Pieniądze są jak tlen, oddychaj szybko
Lukasyno, 2007, N.O.N. koneksja
Nóż jak anioł stróż tu już nie dziwi
Dziś u mego boku tylko prawdziwi
Ludzie dla których zasady są święte
Życie umiłowane przez moje serce
Ryzyk fizyk od zawsze na zawsze
Wśród swojaków razem raźniej
Dobry Boże chroń nas od wszelkiego zła
Życie jest niesprawiedliwe nie tylko w snach
Na ulicach psy incognito dobre czasy finito
Objęty infamią, jebać to
Tą ekipą sztywno będziem dalej grać
Nie przepuszczą nam lecz nie rozdzielą nas
By to czuć musisz poczuć to na skórze
Oddałem serce tej muzyce lecz ocaliłem duszę
Znam swe miejsce, trzymam się tego miejsca
Bandycki instynkt, N.O.N. koneksja

O lepsze dni, o które wciąż Cię proszę
o Panie bądź mym gościem
to dla nich, choć nie pora na litanię
Jak godnie żyć? gdzie tu czas na spanie
W tym całym biegu tyle spraw
Ale ty chroń mnie od wszelkiego zła
Wciąż trzymam się z daleka od łatwej kasy
Chociaż jest tyle możliwości muszę sam to sobie rozważyć
Nie chcę prawić morałów, bo nie dla ideałów
Niejeden chuj mami Cię znów swym logiem z ekranu
Dalej przez to piekło idę, ze mną moi ludzie
Widzę psa, się zawinę, mój przyjaciel nie żyje
Jestem jednym z tych co jak kochają to do końca
Nawet nie wiesz ile buntu siedzi w tych młodych głowach
Dalej z Mokotowa, materiał już niebawem
Dla tych wszystkich co jak my życie powiązali z rapem
Władze by chciały ugłaskać nas i zabić odwagę
Szybko leci czas a ja wciąż ryzykuję, bo

[x2]
Kto ryzykuje ten osiągnie wszystko
...rośnie napięcie...
Pieniądze są jak tlen, oddychaj szybko
...wzrasta tętno...

Wieżyczka, gruby mur, kolczata
Tam trzymają mego brata
załączyła się morgana fata
Prokurator zważył w lata, jebać kata
Tydzień temu byłem jedną nogą w polskich Kazamatach
48 z brudem krata, w tle kogut lata
Tysiąc pytań, dom, wygrzewka, jak po obiatach
Ryzyko z instynktem, jestem z masakrą lata
Niebezpieczną jak Dżihad, nieugiętą jak Fatach
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (7)
  • Historia zmian tekstu (2)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba zmian: 2
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2010-03-02 19:37 Wideo Maraa378 powiększ
2010-03-02 19:37 Wideo powiększ

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy