Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Wojciech Młynarski
  • Rok powstania:
  • Kompozytor: Tadeusz Suchocki
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi: jarema stępowski
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 1 użytkowników

Jarema Stępowski
Taksówkarz warszawski - tekst piosenki

Nie wiem, czemu wybrałem ten fach.
Wielu twierdzi, że lepsze bywają.
Ja ich skreślam i po całych dniach
tkwię za kółkiem od grudnia do maja.
Jestem grzeczny dla grzecznych, a gdy
nieprzyjemnie ktoś zachowa się,
małą wiązkę posyłam mu i
już po chwili przyjaciel wie, że...
Dla mnie nie ma cwaniaków,
ja naturę mam taką,
że nie bawię się w układne słówka.
Jadę równo i ostro,
raz ukosem, raz prosto,
bo ja jestem warszawski taksówkarz.
Tylko na Pragę, na Pragę! Nie, na Wolę nie mogę,
zmiennik na mnie czeka!/parlando
Że ja nerwów nie tracę, to cud,
i tak w kółko codziennie od rana.
Ludzi przy tym poznaje się w bród:
starych, młodych, wesołych, przegranych.
Zakochani się czulą cmok, cmok,
ktoś się śpieszy, bo pociąg tuż, tuż.
Poznam męża, co robi skok w bok,
ma się w końcu to oko, bo cóż...
Dla mnie nie ma cwaniaków,
ja naturę mam taką,
która prawdę dostrzeże spod maski.
Byle czym się nie zrażam,
na zakrętach uważam,
bo ja jestem taksówkarz warszawski.
Jak chodzisz, łachu! Świateł nie widzisz?
Barany nie ludzie, jak pragnę zdrowia!
Swoim gwarem mnie wita co dnia
Praga, Wola, Powiśle, Ochota.
Każdy kamień zjeździłem tam ja
i ta stara, poczciwa gablota.
Nieraz brać ją musiałem na pych
i przeżyłem, przeżyłem już z nią
wiele chwil i wesołych, i złych,
ale nigdy nie dałem się, bo...
Nie ma dla mnie cwaniaków,
ja naturę mam taką,
co nie złamie się, spokojna główka!
Jadę równo i ostro,
raz ukosem, raz prosto,
bo ja jestem warszawski taksówkarz.
Ty w skuter szarpany, ty uważaj, jak jeździsz!
Łeb w kokilkę wsadził i kozaka udaje. No!
Nie wiem, czemu wybrałem ten fach,
lecz na inny bym się nie zamienił.
Milicjantki się widzi, że ach!
I Warszawa się wkoło zieleni.
Życie dla mnie ma sens oraz treść,
kto smaruje, ten jedzie. No nie?
A więc kursu nie zmieniam i cześć!
Mam swój fason i każdy wie, że...
Dla mnie nie ma cwaniaków,
ja naturę mam taką,
że sam radę dam sobie bez łaski.
Byle czym się nie zrażam,
na zakrętach uważam,
bo ja jestem taksówkarz warszawski.
Ty, trabant, kółko ci się kręci! Nie! No, panie władza!
Mandat? No, za co mandat? Tam nie było żadnego znaku!
No, dobra, dobra... Już płacę. Ojej, ojej, tyle rabanu i...
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (1)
  • Historia zmian tekstu (6)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 1
Liczba zmian: 6
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2012-08-23 03:26 Wideo powiększ
2010-07-01 19:55 Kompozytor Tadeusz Suchocki
2010-07-01 19:55 Autor tekstu Wojciech Młynarski
2010-07-01 19:55 Wideo powiększ
2010-07-01 19:55 Wideo powiększ
2010-07-01 19:54 Treść piosenki

Tę piosenkę znajdziesz na płycie

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy