Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
 
teksty wg albumów
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
Kaczmarski Jacek - Suplement
  • Data premiery: 2006-03-31
  • Dystrybutor: EMI Music Poland
  • Data nagrania: 2006
  • Liczba płyt: 1

Kaczmarski Jacek - Suplement

Opis
Kiedy kilka lat temu rozpoczynaliśmy pracę nad edycją "Dzieł zebranych" Jacka Kaczmarskiego - SYN MARNOTRAWNY (Pomaton, 2004) - której w początkowym okresie sekundował sam artysta, mieliśmy pełną świadomość, że dwadzieścia dwie płyty składające się na naszą edycję (nadal największą w polskiej fonografii) nie wyczerpują tematu "kompletu nagrań". Była to - na początek - pełna dyskografia barda, obejmująca między innymi cztery albumy zagraniczne wydane w kraju premierowo oraz nagrania znane z kaset wydane po raz pierwszy na CD. Teraz przyszła pora na dorobek rozproszony. Kompania Muzyczna Pomaton EMI odebrała w międzyczasie tysiące listów i maili od miłośników tej ważnej twórczości - większość z nich zawierała pytania o brakujące piosenki (znane fanom z występów), znaczna część wskazywała na potencjalne źródła archiwaliów. Tym razem redakcji obszernego materiału podjął się Krzysztof Nowak, kolekcjoner i znawca twórczości Jacka Kaczmarskiego. Była to doprawdy tytaniczna praca, wymagająca wiedzy, cierpliwości i pasji - jej owocem jest SUPLEMENT, na który czekali słuchacze. To, co najcenniejsze, to nowe tytuły - utwory dotychczas nieznane, nigdy dotąd nie publikowane, nieoczekiwanie odnalezione. Utwory - nie wersje utworów. To ważne rozgraniczenie. W rękach entuzjastów znajdują się niezliczone taśmy z koncertami Jacka Kaczmarskiego, ale zawierają one najczęściej piosenki doskonale znane. Niżej podpisany sam dokonał takiego amatorskiego nagrania w klubie "Pomost" w Nowym Jorku w 1983 roku, ale jest ono niemal dokładnym powtórzeniem - zapisanego profesjonalnie - koncertu w Chicago, który ukazał się w naszej poprzedniej edycji. Pierwsze trzy płyty SUPLEMENTU (łącznie 78 utworów) to nagrania z Radia Wolna Europa, gdzie Jacek Kaczmarski występował na antenie pod koniec lat 80., czyli w ostatnim okresie pierwszego etapu swojej emigracji. Osobny dysk zajmują sesje z Radia Wrocław zarejestrowane już w XXI wieku. Po drodze były liczne "rarytasy i niespodzianki" - te bezcenne nagrania pochodzą z rozproszonych źródeł. Są także piosenki, o które najczęściej dopytywali się liczni wielbiciele Jacka Kaczmarskiego - nagrania, które nie znalazły się w edycji SYN MARNOTRAWNY, mimo tego, że były dostępne w wydaniach kasetowych (decydował o tym czas nośnika w premierowych wydaniach na CD). Wielką atrakcją będzie niewątpliwie album zamykający kolekcję: wiersze Jacka Kaczmarskiego w interpretacji wybitnego aktora, Andrzeja Seweryna. Czy nasz SUPLEMENT zamyka temat dorobku nagraniowego Jacka Kaczmarskiego? To mało prawdopodobne. Z całą pewnością niebywale go wzbogaca. W przypadku artystów o twórczości tak bogatej i różnorodnej, należy być zawsze przygotowanym na kolejne odkrycia. Przykładem może być scheda wielkiego rosyjskiego pieśniarza, Władimira Wysockiego, z którym nasz bard czuł bliskie powinowactwo duchowe. Od jego śmierci upłynęło już ponad ćwierć wieku, a nadal odnajdują się i są wydawane nieznane dotąd archiwalia. Z nagraniami Jacka Kaczmarskiego będzie podobnie. Raz jeszcze trzeba jednak podkreślić, że największą wartość - dla kolekcjonerów, fanów, wreszcie dla badaczy twórczości śpiewających poetów - mają utwory nowe, nieznane wcześniej lub przynajmniej nie publikowane. Nie zaś kolejne, nawet inne, nawet odkrywcze, interpretacje pieśni znanych wcześniej. I pod tym względem nasz SUPLEMENT jest zapewne edycją jedyną w swoim rodzaju. Rozszerza bowiem wydatnie perspektywę, w jakiej spoglądamy na pełne dzieło Jacka Kaczmarskiego, poszerza skalę. Dostarcza jedynej w swoim rodzaju przyjemności, jaką jest odkrycie "nowej" piosenki ulubionego barda. Albo nieoczekiwane rozpoznanie utworu, który niegdyś - być może tak dawno, że pamięć o nim zasnęła pod płaszczem kolejnych, nowszych wrażeń - zapisał się głęboko w nas na koncercie poety. Może właśnie wtedy, przed laty, u księży Palotynów, kiedy wyśpiewał taką oto filozofię sztuki: Bo światłem to tylko, co nam prosto w oczy! Człowiekiem - co człowiek krwi własnej utoczy - Plus Leonardo i Bach ("Ofiara", 1988) Daniel Wyszogrodzki, redaktor edycji SYN MARNOTRAWNY
  • Komentarze (0)
Liczba wypowiedzi: 0