Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Kali
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Kali
Bomby - tekst piosenki

Niestety nasz spokój i naszą radość zburzyły ostatnie informacje, które dotarły
z tutejszej stacji metra, gdzie dwie godziny temu dwóch zamaskowanych Arabów podłożyło bomby. Chuj wam w dupę Arabowie. Bin Laden fuck off. Już nie będziesz patronatem na mojej płycie.

Bomby nad Warszawą. (x7)
Bomby nad Warszawą zmierzają prosto do Ciebie. (x4)

Co to za święta wojna?
Nadciąga noc nie spokojna,
Czeka bomba, Allah spogląda,
Kiedy będziesz w ogniu pozdrów swojego Boga od nas,
Co chcesz osiągnąć mącąc spokój ludziom dobrej woli,
Nie rozumieją waszej wojny.
Co to za Bóg, który kocha bomby?
Męczennicy to tylko samobójcy, mordercy bezbronnych,
Za taką ofiarę po drugiej stronie nie ma nagrody. O nie.
Są granicę tolerancji i fanatycy kultu przekroczyli je,
Nie rozkminie tego co ich pcha by przelewać niewinną krew,
On nie zmyje jej, ma ręce brudne jak ściek,
Którym płynie nienawiści potok, śmiercionośny gniew.
Niestety nie usłyszy mnie, nie zrozumie mnie, nie zatrzyma się.
No bo to jest święta wojna wiem, wszystko na opak wiem,
Nawrotny Antychrysta legion.
Z ukrycia szerzą terror ale i tak dostaną wpierdol,
Kiedyś na pewno,
No bo to po naszej stronie: spokój, pokój, dobrobyt i szczęście.
Oni nigdy nie śnią o karabinach. Chcą ich więcej, więcej.
My mamy miłość i wolność, swobodę wyborów
W końcu oni nie wolą kobiety jak u nas psy nie wolą drobnych alfonsów,
Którzy nie wolą swojej kobiety to jest nic bez kitu,
Ale oni zabijają nasze kobiety, kiedy jadą do pracy metrem w godzinach szczytu.
Niby to parę tysięcy kilometrów stąd do Madrytu,
Ale to się może zdarzyć w naszym mieście na naszym chodniku.
Jebać islamistów jeśli to ta sama religia karze zabijać tych,
Którzy czczą tego bez winy przybitego do krzyża,
Eldo siedzisz w Meczecie, pomyśl o swojej kobiecie, matce
I rozejrzyj się, czy któryś Arab nie podłoży Ci bomby na klatce?
Rozejrzyj się dokładnie.
Bo dokładnie teraz wybucha ta bomba.

Bomby nad Warszawą. (x4)

Niestety, niestety na bieżąco muszę poinformować, że zginęło 169 osób a 247 leży w ciężkim stanie w szpitalu. Niestety.

Bomby nad Warszawą zmierzają prosto do Ciebie. (x4)

Przyjdzie ta chwila skończy się zabawa,
Zaczniemy za swoje grzechy odpowiadać,
Przyjdzie ta chwila poznasz smak zemsty,
Każdy z nas przecież jest z tych,
Przyjdzie ta chwila zacznie się piekło dla nas,
Ostatecznie dobro będzie zło karać,
Przyjdzie ta chwila zapłacimy za grzechy,
Bez litości tak jak my kiedyś,
Czarne chmury nad Warszawą,
To zwiastun katastrofy, zagłada miastu grozi,
Najwyższy czas już odliczanie trwa,
Wśród nas nie ma przypadku zła sprawców świata,
Sprawiedliwość weźmie sprawy w swoje ręce,
Wykona wyrok na mnie, Tobie i reszcie,
Bądź pewien, że przyjdzie po Ciebie,
Bądź pewien nie umkniesz przed gniewem.

Zewsząd głosy, że Osama planuje zamach,
Wysadzi metro albo rozjebie nam pałac,
Siedząc w oparach, kolejny joint rozmywa kadry
Warszawa w ogniu jak Nowy York i Madryt,
Szukając prawdy, wybuchła wojna, ktoś się uparł,
Polska musi wejść w dupę Georga Busha,
Coś się zaczyna. Czy czujesz się pewnie?
Nie będzie Multikina albo wysadzą galerię.

Zbieram energię.
Muszę się skupić, by kolejnym numerem skopać im dupy,
Bo tak w sumie ten numer to jeden wielki ładunek,
Rozumiem i mam obawy, że za oknami
Zamiast osiedla zobaczę strefę Gazy,
Wiele złego może się zdarzyć, też bym nie chciał
Przecież tak samo jak Ty korzystam z metra.

Bomby nad Warszawą (x8)

Yo, yo. Nie jest tak źle bo bomby może nie dotrą tu do nas,
Chyba, że nasz nowy prezydent, który tutaj Leper, Leper te helikoptery, które na Mazurach widział może nie dolecą jednak, może nie dolecą. Bądźmy czujni. Bądźmy czujni
w imię hip-hopu, w imię wszystkich płyt, które mają tu powstać. W imię hip-hopu.
Kontrolujcie wszystkich kolerolsów kolorowych. Jak kupujesz kebaba sprawdź czy ten sos to nie jest sos wąglikowy, sprawdź to.
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (1)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 1
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2011-12-16 13:45 Treść piosenki

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy

Na płytach

  • 2002-2004 - Kali
    Album Kaliego (reprezentanta warszawskiej sceny, członka składu Szybki Szmal) to zbiór jego kawałków nagranych na przestrzeni lat 2002-2004. ...