Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Kali
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Kali
Kali Gibbs - Do 3 X Sztuka - tekst piosenki

Byłem tydzień na wolności, ona wolna była jak ptak.
Ej polatajmy razem, pogruchajmy bom zjarany jak szpak, bo lubie rap grać i chce okraść bank, jestem niegrzecznym chłopakiem dla Ciebie moge lać gaz w tank.
Moja pierwsza lovestory jak wieszak, nie kończące się rozmowy usypiam przy jej piersiach,
wychloneły mnie te oczy niczym piwna galaktyka głowiła się cała klika, gdzie Kali ciągle znikam, hm?
Dostałem bzika i poczułem co to szczęście, lecz ulica nauczyła mnie by zatapiać swe kły w mięsie.
Głodny myślę o grubym kęsie, nie wiem mała czy jutro spoltą mnie twe ramiona czy kajdany w kryminałach.
Jaanine Maarie zwyzywałaaś od kurew, chciałaś Mnie tylko dla siebie a ja tylko chciałem chmurę.
Zaczął sypać się monument, zakazany owoc w bletce kiedy chciałaś na poróżnić podzieliłaś jak tort serce.
Ciągłe pretensje Ty znów o ideałach, wiem znowu zaspałem znów się najarałem, jestem nie ogarem proszę wybacz.
To były jej ostatnie słowa, została sensymilia ma druga połowa.

REF.
Skarbie mój kocham Cię. Ty ze mną od laty naprawdę mnie rozumiesz i wiem, że nigdy nie opuścisz mnie,
bo akceptujesz moje zalety i wady kim jestem.
One jak noce i dnie odeszły w zapomnienie łamiąc moje serce i wiem, że więcej nie pomyle się nigdy już.
Bo ja więcej nie szukam, do trzech razy sztuka.


To było jakieś after party, backstage po WWO kręciłem blanta,
nie śmieszyły mnie żarty, widzę tylko ją niebiesko oka w białych nike.
Gdy nasze oczy spotkały się na kwiatach, bez wątpliwości, bez wachania cienia,
świat zatrzmyał się w miejscu, gdy wzięłaś macha. Zaouroczenie od pierwszego wejrzenia.
Nieuchwyta jagoda w oczach głębia oceanu, znałaś klasykę rapu nie słuchałaś go dla szpanu i tak od pierwszego razu
Ganja znała nasze łóżko codzień wręczałem Ci kwiaty by zainicjować trójkąt i tak kółko i w kółko codzień testując granice spętliło się martwe kółko ruszyliśmy za granicę. Na nic nie liczę wylew w twych ramionach, szukacz szczęścia na wyspię go nie było, zruinowała nas ta trzecia. Sto powodów do odejścia czad wszystko wypalił sto dziur w okolicach serca, już ich nie pozapychamy. Już Cię to nie bawi, trzykrotne NARA. Ona ze mną po dziś dzień, do dziś nią się jaram.

REF.
Skarbie mój kocham Cię. Ty ze mną od laty naprawdę mnie rozumiesz i wiem, że nigdy nie opuścisz mnie,
bo akceptujesz moje zalety i wady kim jestem.
One jak noce i dnie odeszły w zapomnienie łamiąc moje serce i wiem, że więcej nie pomyle się nigdy już.
Bo ja więcej nie szukam, do trzech razy sztuka.

Co za ironia, to znowu był koncert mieliśmy wspólnych znajomych, siedziała sama na sofie i zerakała jak ruluje scilffa ślinie bletkę z rośliną podbiłem lekko z piętą miną, pomyliłem z inną UPS, sory jestem Marcin i nie mów mi Kali. Może gdzieś Cię zaprosze, może chcesz ze mną zapalić. Ty lubisz alko, ja ziólko na śniadanko i tak się zaczęło byliśmy niezgodną parą. Szalona niczym KARI RUMAK(?) pędziła w galopy, nie umiała długo ustać, ale tęskniła okropnie. Ona ciągle w mojej głowie, tak jak słowa tej piosenki. Tyle samo ile szczęścia daliśmy sobie też męki. Był ktoś jeszcze przed kim ukrywałem Marię, chodź pięć wiosen się starałem, to wypadłem chyba MARNIE. Miliony prób, miliony szans by żyć normalnie, bo Ty jesteś jak iskra a ja środki łatwopalne - zniszcznie finalne zburzyliśmy wszystkie mosty, skoro sobie szczęście nie damy odfruń lekko jak motyl. Nigdy nie myslałem, że bez Ciebie dam radę. Ale naszczęscie mam ją, po dziś dzień.. odpalę.

REF.
Skarbie mój kocham Cię. Ty ze mną od laty naprawdę mnie rozumiesz i wiem, że nigdy nie opuścisz mnie,
bo akceptujesz moje zalety i wady kim jestem.
One jak noce i dnie odeszły w zapomnienie łamiąc moje serce i wiem, że więcej nie pomyle się nigdy już.
Bo ja więcej nie szukam, do trzech razy sztuka.
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (1)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 1
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2014-10-11 09:45 Treść piosenki

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy