Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Kaliber 44
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi: kaliber 44
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 3 użytkowników

Kaliber 44
Bez tytułu - tekst piosenki

w zeszły czwartek pewien szczegół ma uwagę przykuł
napisałem fajny wałek ale ma chujowy tytuł
ty, tytuł, tytuł!
chodź, pókim grzeczny
bo każdy głupi wie, że tytuł jest konieczny
co tu robić?
co tu robić?
co tu robić?
co tu robić?
cóz trzeba się pogłowić, lecz cholera
mózg ani wprzód ani wstecz nie chce
myślę se, że jak go połechcę
w płuco złapie bucha on złapie pomysł na tytuł
wreszcie, łap to tak jak ja to łapię
honorarium zawijam w papier
z jednej wciągam, z drugiej podpalam
palę, ha - jaram jaram

kolejna myśl na stosie kart zużytych
zabija inne, bo zna tajemne chwyty
chwyty chwytam jak buchy niemal ale mam w domu mgłę
a pomysłu ciągle nie mam i
widzę w kolorze jak śródziemne morze
ponton przecinam tak ja jak nożem mgłę sobą lub
wytupuję rytm nogą
tylko takie triki teraz tutaj nic nie pomogą
mogę tak wiecznie przy tym nie społecznie
wyciągać z siebie ego, jak figo na powierzchnię
później czy wcześniej zrozumie samo przez się
że sens musi być, ale tytuł niekoniecznie
i łap to, tak jak ja to łapię
z truskawą siadam na kanapie yo
znam standardy bo je ustalam
palę - jaram jaram

kolejny tytuł ty-te-trochę przytruł
tani detergent jak tytoń z przemytu
ty-tuł, mi tu aż miło
ani raz mi nie zgasł, a pomysłów mi przybyło
i herbal surfer, bass w kolorze
uwarzyłem się nie zgorzej
ja pale dobre, a nie korzeń
lecz z licznych schorzeń, mów mi per. doktorze
i tak po latach kleje rap jak wiatrak
śnieg na pułapach tam gdzie czuć ten zapach
inhalacji, baku baku frakcji
nie skończyłem jointa, nie dostaniesz dziś kolacji
i łap to, tak jak ja to łapię
a sto tysięcy zawijam w papier
łap to, tak jak ja to łapię
i łap to, tak jak ja to łapię
sto tysięcy zawijam w papier
łap to, tak jak ja to łapię

i jaki sens jest pytasz, ja pytam
a tu sensu ubyło odkąd, ruszyła płyta
i tak po taktach, jak po śladach lecisz
szukasz mnie w gwiazdach a masz naprzeciw
bo odpowiedź prosta prawda jest w środku, na dnie zazwyczaj
nie zobaczysz na początku, a gdzie?
to jest realne, a nie narkotyczna wizja
ślepy by zobaczył, gdyby dobrze się przyjrzał
łap to, tak jak ja to łapię
nie przynudzaj bo się strapię
gdzie mnie swędzi, to ja się podrapię
podpalam, i nikt mnie nie złapie
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (3)
  • Historia zmian tekstu (2)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 3
Liczba zmian: 2
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2009-06-12 10:28 Wideo powiększ
2009-06-12 10:28 Wideo powiększ