Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
 
teksty wg albumów
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
Lamb - 5
  • Data premiery: 2011-08-22
  • Dystrybutor: EMI Music Poland
  • Data nagrania: 2011
  • Liczba płyt: 1

Lamb - 5

Opis

 Najnowsza płyta legendarnego trip-hopowego duetu LAMB to jedna z największych muzycznych niespodzianek tego roku. Zespół, który zdobył sympatię odbiorców dzięki połączeniu lirycznego wokalu Lou Rhodes, miejskich rytmów i klimatycznych elektronicznych pejzaży po siedmioletniej przerwie wraca w doskonałej formie! Gdy w  2004 roku duet ogłosił koniec działalności mało kto spodziewał się, że Andy Barlow i Louise Rhodes znowu spotkają się w studio. Jednak po solowych projektach oboje zdecydowali, że czas na kolejny krążek pod szyldem LAMB. Dzięki fanom, którzy wpłacali pieniądze na produkcję w "pre-orderze”  nakładem prowadzonej prze duet wytwórni Strata  ukazał się znakomity krążek „5”.

Brytyjczycy debiutowali w 1996 roku, niedługo po spektakularnym boom na muzykę trip hop wywołaną przez zespoły z Bristolu, które przedefiniowały „nowobrzmieniową” tradycję błyskotliwie godząc ją z formułą piosenki. Pochodzący z Manchesteru  LAMB nawet wsród tak wybitnych składów jak PORTISHEAD czy MASSIVE ATTACK wyróżniał się unikalnym tonem zachwycając mrocznym brzmieniem, miejską rytmiczną wibracją, nawiązaniami do muzyki poważnej i nieco introwertyczną liryczną aurą. Wsród grup wiązanych z estetyką trip-hopu LAMB byli też największymi romantykami. I choć od ich ostatniego albumu - znakomitego „Between Darkness and Wonder” minęło sporo czasu, w muzycznym świecie duetu niewiele się zmieniło. Na szczeście! Siedem lat niepobecnosci to na muzycznym rynku dużo, LAMB wracajac z „5”tką sprawili jednak swoim fanom niesłychaną radość i  paradoksalnie, wpisali się jednak doskonale w nurt reaktywacji trip-hopowych klimatów, dorzucając kolejny świetny album do znakomitych ostanich płyt PORTISHEAD czy TRICKYEGO.

„5”” to zestaw piosenek, które ucieszą fanów nie tylko trip-hopu, obezwładniających melancholijną, a jednocześnie rozbudowaną melodyką, przywołujących dreszcz nocnych miejskich spacerów i smak papierosowego dymu. Album jest znakomitą kontynuacją dotychczasowych działań zespołu, dorównując takim, klasycznym już dziełom jak debiutancki „Lamb”, „What Sounds” czy wspomniane - wydawałoby się, że pożegnalne: "Between Darkness and Wonder“. W porównaniu z grupami z Bristolu muzyka LAMB zawsze była bardziej przestrzenna i eteryczna - mniej tu inspiracji hip hopowych, więcej ambientowego klimaciarstwa. To piosenki skrywające intensywne emocje, a zarazem niezwykle kruche – także za sprawą delikatnego głosu Lou Rhodes. LAMB nie kokietują słuchaczy nowinkami, nie sięgają po modne dubstepowe brzmienia czy piekielne przyprawy z okolic doom-metalu, robią to, co potrafią najlepiej: nagrywają melancholijne, podszyte cudownym mrokiem kompozycje.

Mając na koncie kilka współczesnych klasyków, nie muszą już niczego udowadniać -  zapisali się w świadomości słuchaczy i na listach hitami "Górecki" i "Gabriel", teraz do tego grona  dołączają kolejne świetne songi - piekną, nieco podniosłą, balladę „Wise Enough“, wyciszone choć pobrzmiewające hymnicznym tonem „Last Night In The Sky“ czy świetny singlowy „Another Language“, przywołujący echa fenomenalnego debiutu. „5“ w ciekawy sposób wzbogacają nieco zaskakujące „Build A Fire“, który łączy elektroniczne brzmienia z niemal rockową ekspresją czy „Existential Itch“ z mocnym, niemal tanecznym rytmem. LAMB przede wszystkim czarują jednak onirycznymi melodiami jak  „Butterlfy Effect“ - czy „The Spectacle“. To kompozycje, które swój wdzięk rozwijają niespiesznie i subtelnie. „Żywe” instrumenty współgrają na „piątce“ z elektroniką, gęste brzmieniowe struktury przenikają się z ciszą,  nieco patetyczne fragmenty koegzystują z dźwiękami sennymi i rozmarzonymi, wszystko zaś spaja niezwykły głos Lou Rhodes. Po ostatnich akordach zamykającej krążek, pięknej orkiestrowo-fortepianowej kompozycji „The Spetcacle” w pamięci zostają echa niezwykłego doświadczenia, podróży w magicznym, a jednak swojskim świecie.
Lou i Andy przyznają, że nową muzykę chcą tworzyć tylko wtedy, gdy mają do powiedzenia coś niebanalnego. Doskonale, że znów zdecydowali się na wspólną pracę, bo „5“ to album, jaki wymarzyli sobie wszyscy, liczni przecież, fani grupy -  doskonale balansujący pomiędzy nienachalnymi innowacjami. które udanie uwspółcześniają brzmienie zespołu i tym, co najlepsze w jego dotychczasowym dorobku. To piękne nastrojowe piosenki z wyraźnym autorskim piętnem - tak grać może tylko LAMB.

   1. Another Language
   2. Butterfly Effect
   3. Build A Fire
   4. Wise Enough
   5. Existential Itch
   6. Strong The Root
   7. Rounds
   8. She Walks
   9. Last Night The Sky
  10. The Spectacle

Bonus track:

   1. Back To Beginning

Kup płytę

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy

  • Komentarze (0)
Liczba wypowiedzi: 0