Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Lao Che
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi: lao che
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 2 użytkowników

Lao Che
Wiedźma - tekst piosenki

” Paszeko, w imieniu prawa rozkazuję ci mówić…. nksufhdnxlwwąo “.

Kędy spojrzysz puszcza, ciemnej kniei ostępy, mateczniki, moczary,
oczerety, strugi nurty sine. Tam przeto w roztoce, nad ruczajem
można ją było obaczyć. O siedla wiosta ode wsi, w kurnej chacie
na przyzbie, z kurukiem na ramieniu, z basiorem i lagą u boku,
w kir odziana, pod kadzią iskrę nieci, o miesiącu napar waży.
To - blekot /szalej/, jemioła, piołun, szkarłatne ropuchy,
lubczyk, mlecz, rosiczkę, sadło niedźwiedzie, własną ślinę.
Wszystko To strawione innem ziołem rozmaitem…obłokiem pary chatę wypełnia.
Gdy barci kto z kmieciów ją czasem obaczył, ano - Sława Bohu
rzekł, po czem pluł po trzykroć przez ramię i krzyż w powietrzu
znaczył, /na słuczaj wszelaki/ by w gacka, czy inne monstrum rozmaiże
oblec się nie mogła…I nie wiedzieć - Czemu tak?, bo przecie każden
wiedział, że choć w samotni żyła, przecie poczciwem człekiem była..

Kto w Boha wiryt spasajte, hompody pomiłujte.
/Boga/ wierzy ratuje/ /zmiłujcie/

Temczasem na skurcz rodny częstokroć wzywana, by połóg odebrać, bo za akuszer-
kkkkę brana póty, póki razem jednym na jej ręce łono kmieciowego chłodnego
płodu nie wydało. Żedy wiedźmą! okrzyknięta, a dowodów - bez liku. Przeto
onegdaj wiedziano Ją na mietle, na wierch Łysej Góry ulatującą, gdzie przecie
śluby Kozłu dała. Dzieciobójczyni siarką cuchła! Pewnikiem konkubina Diabła,
z Kusym w aromę padła! To Dziwożona! To Strzyga!, w szynku powiadano. I nie
wiedzieć czemu Tak?, bo przecie każden wiedział, że choć w pustelni żyła,
przecie poczciwem człekiem była. Temczasem Cerkiew egzorcyzm już odprawiła,
ciżba jednako zwrzała - Na stos! Na Stos! Jeszcze kur nie zaipał, a już
język ognia Jej ciało lizał /pod wszy ludzkiej rechot/, jeno lelek z
puszczykiem w kniei łzy ronił, szlochowi zacnej akuszerki wtór dając,
gdy temczasem ogień stygmaty i nimb na ciele “wiedźmy” wymalował, a gorzki
człekowstręt tryskał z jej ust.

Konkubino Diabła, niuechaj ogień strawi grzechy twoje!

Dalibóg, przeklęta wy czerń! A ja gore!

Bute prokleni Lachy…!!!!!!!!!!!!!!!
/Bądźcie przeklęci/
teksty.org
  • Komentarze (1)
  • Dodali do ulubionych (2)
  • Historia zmian tekstu (0)
Liczba wypowiedzi: 1 / Ostatni wpis: szalom77 2012-06-06 21:48
Liczba użytkowników: 2
Liczba zmian: 0

Tę piosenkę znajdziesz na płycie

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy