Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Magda Umer
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór: Kolekcja 20-lecia Pomatonu
  • Tagi: magda umer
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Magda Umer
Strój - tekst piosenki

Miała w sadzie strój bogaty malowany w różne światy
Że gdy w nim się zapodziała niewędrując wędrowała
strój koloru murawego a odcienia złocistego
Murawego dla murawy złocistego dla zabawy

Zbiegło się na te dziwy aż stu płanetników
Otoczyli ją kołem nie szczędząc okrzyków
Podawali ją sobie z ust do ust jak czarę
Pójmy duszę tym miodem co ma oczy kare
Podawali ją sobie z ust do ust na zmiany
słodką wargą potłoczyć taki krzew różany
Porywali ją na raz w stu pieszczot zawieję
Dziej się w Tobie to samo co i w nas się dzieje

Dwojgiem piersi ust głodnych karmiła sycinę
Nikt tak słodko nie zginął jak ja teraz ginę
Szła pieszczota koleją
Dreszcz się z dreszczem mijał
Nim jeden wypił do dna już drugi nadpijał
kto oddawał dech chwytał a kto brał dech tracił
A kto czekał za długo rozumem przypłacił
Za to szalał i stał się nieznany nikomu
Gdy ona jeszcze mdlejąc wracała do domu

Miała w oczach ich zamęt w piersiach ich oddechy
I płonęła na twarzy od cudzej uciechy
jakiż wicher warkoczy w świat ci rozwierszył
Ach to strzelec to strzelec w polu mnie ogłuszył
co za dreszcz Twoim ciałem tak żarliwie miota
Śniła mi się w śródlesiu burza i pieszczota

Mać ją płacząc wyklęła
Ojciec precz wyrzucił
siostra łokciem skarciła
A brat się odwrócił
A kochanek za progiem z pierścieni ograbił
I nie było nikogo kto by jej nie zabił
I nie było nikogo kto by nie był dumny
Że ją przeżył gdy poszła wraz z hańbą do trumny

Tylko Bóg jej nie zdradził i ślepo w nią wierzył
I przez łzy się uśmiechał że w niebie ją przeżył
Ty musisz dla mnie poledz na śmierci wezgłowiu
A ja muszę dla Ciebie stać na pogotowiu
Ty pójdziesz tą doliną gdzie ustaje łkanie
A ja pójdę tą górą na Twoje spotkanie
Ty opatrzysz me rany ja Twych pieszczot ciernie
I będziem odtąd w siebie wierzyli bezmiernie

Miała w trumnie strój bogaty malowany w różne światy
Że gdy w nim się zapodziała niewędrując wędrowała
strój koloru murawego a odcienia złocistego
Murawego dla murawy złocistego dla zabawy
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (0)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 0

Tę piosenkę znajdziesz na płycie

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy

Na płytach