Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: PARIAS
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: Back /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Molesta
Diss na Peje - tekst piosenki

Pelson

Warszawski styl
Rysiu pucio pucio
2010 znów nam patrzą w kieszeń
Za nim czarny wrzesień
Przed nami złota jesień
Za pół roku powiesz że to Twoja zasługa
Że gdyby nie Twój diss, utonęlibyśmy w długach
Przebijam ten balon pierwszą igłą
Bo kurwa nie pamiętam bym się schylał po mydło
Naubliżaj nieznajomym i poczuj się lepszym
Bo te Twoje argumenty brzmią jak kompleksy
Mówią bez Molesty jestem nikim spoko
Lecz na takich jak Ty to i tak za wysoko
Polski 2Pack, spójrzmy prawdzie w oczy
Podzieliłeś tą scenę w pewnej głuchej nocy
Mam być gwiazdą gdzie Ty, wole nie grać w ogóle
Załóż koszule i stule i bądź w remizach królem
To co reprezentujesz na tym bicie to bieda
Wyśmiałeś moją chorobę, płycej się nie da
Charlie PZPJ wyświechtany slogan
Tak bystry jak te wersy o naszych grobach
Lubisz se strzelać w stopy ??
Może wprowadzisz zmianę
Weź rozbieg i pierdolnij z barana w ścianę
I skacz z tym populizmem błagam
Choć do twarzy pasuje Ci krawat typu szlaban
Masz coś z głową, raper spod Żabki, proste
Kto zakłada dzieciom zimowe czapki na wiosnę
Taki jesteś kurwa wielki książę Rysiu ?
Zbierasz puste butelki ? Dam Ci parę po Ptysiu
Chcesz być królem żenady, idziesz dobrym tropem
Jeszcze trochę a zwolni Ci się fotel sama Cichopek
Wmawiaj se, że nas pokona taki bełkot
To jak nazwać kurwę relaksacyjną terapeutką
Twój Diss typu złapał tonący brzytwę
Kim jest Pelson ? Ten co skończył tą bitwę

Włodi

O co chodzi z tym krzesłem ?
Co to za bez sens ?
Ten diss na moleste przynosi Ci klęskę
Chcesz to się wyżal, nie wiem przybij do krzyża
Pozuj na ofiarę tylko nie ubliżaj
Może napompował Cię ze strzykawki towar
Ale Twoja waga w rapie wciąż jest piórkowa
Weź ten zbiór knowań który nazywasz dissem
Wsadź se w dupę razem z długopisem Rysiek
Żurom pokazał w której grasz lidze
Sokół milczał, wtedy dostałeś skrzydeł
Tede Ci zmiażdżył, jesteś bliski końca
Szkoda po tym wszystkim, ja tu tylko sprzątam
Zabierasz prawdę moim płytom ?
Prośba, gdy to mówisz szaleje wariograf
Mój rap ? Ma się dobrze w blokach
Ulica mnie szanuje bo nie robię nic na pokaz
To jest mój Hip Hop, gdzie jest Twój Hip Hop ?
Sterydy, pitbule, smarowanie oliwką
Chora atmosfera przesiąknięta nienawiścią
Dalej, ruszaj w trasę, rozpierdol wszystko
I kiedy milkną brawa, gasną światła
Wracasz do domu, pytasz Gdzie jest satysfakcja ?
I kumasz że Twój rap to poza i akcja
I może zastosujesz prozak i kaftan

Eldo

Ej, Ty nie stój pod Żabką tylko nagraj dobrą płytę
Reedukacja ? Najpierw Rysiu naucz się liter
Odrób lekcje, bo czarny Wrzesień marnie sprowokował
My to wiosna i jak wtedy gniew Boga
Kumasz ? Nie kuś panie bo to zwykły fajtłapa
Sancho Pansa mówił nie, Ty się rozbiłeś na wiatrakach
Panie, daj Pan spokój, wagony nienawiści
Czarne chmury, moc duszy przepędziły je z nad Wisły
Kochamy mocno, a Świat naszym przyjacielem
Stołeczną wiosną z Twych groźnych niby się śmieję
Pupy grasz pupą, pawiu nastraszony
Banda ludzi w ballklabach nie czyni Cię wiarygodnym
No tak Rysiu dobry prezent dla dziecka
Nie lepiej uczyć uśmiechu, a nie jak się wściekać
Kurs nienawiści, no brawo
Twojemu dziecku dasz kominiarkę daj do chrztu śmiało
Załóż ją na ślub, w sumie kumam
Bo się boisz sam siebie, tak wygodniej iść do lustra
I przyznać się, błędy są źródłem pokory
Jeśli masz mózg a nie próżnie bo wyssał go egoizm
Mamy swój Świat dwa bieguny od Twojego
Gramy Polski Rap, Ty nie należysz już do niego Rysiek
Sam odwołałeś swój udział w tej zabawie
Stoisz na balkonie jak pierdoła co skarży mamie
Baw się sam, my bez granic między nami
A rap to jeden organizm, nikt inny go nie naprawi
Nie zależy Ci, wara, przestań się wydzierać
Ja jestem Raperem więc obowiązki mam rapera
Są one tym większe, tym silniej się do nich poczuwam
Im wyższy przedstawiam typ człowieka, spróbuj to skumać
Pozdrowienia z Syreniego grobu, Siema
I chuj mnie obchodzi co powiedział Peja
teksty.org
  • Komentarze (1)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (6)
Liczba wypowiedzi: 1 / Ostatni wpis: patsofcik 2011-02-22 15:44
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 6
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2011-01-09 18:55 Treść piosenki Ottar
2011-01-09 18:55 Treść piosenki
2011-01-09 18:54 Wideo Ottar powiększ
2011-01-09 18:54 Wideo powiększ
2010-11-16 21:50 Autor tekstu Gorgon PARIAS
2010-09-21 04:30 Treść piosenki Back