Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Odpust Zupełny
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Odpust Zupełny
Ballada o królu Henryku - tekst piosenki

Niech się nie waży swatów słać, któremu brak trzech rzeczy:
Szczerego serca, szczodrych rąk i pełnej złota kiesy.

Słuchajcie więc jak Henryk król samotny swej alkowy,
na łów się wybrał 7 mil, aż stanął wśród dąbrowy.
Jeleni stado przed się gnał i sarny pośród kniei,
aż najtłuściejszy kozioł padł. Król Henryk go ustrzelił.

Do leśnej chaty król go wziął, by pojeść sobie setnie,
a tu w niewieścich kształtów złe z podłogi wyszło szpetnie.
W pół jeszcze objąć byś je mógł, łbem stropów wnet sięgało.
Król rzucił mu swój śliczny płaszcz-O Pani przykryj ciało .

A każdy ząb jej był jak pień, a nos jej niczym obuch.
I nic byś nie mógł o niej rzec, jak że z czarciego rodu.

-Henryku, królu! Daj mi jeść! Chce mięsa tutaj migiem!
-A skądże ja ci mięsa dam w tej leśnej tu gęstwinie?
-Kasztanka swego zabij mi i tutaj mi go przynieś!

Kasztanka swego zabił jej, strapieniem serce ranił.
Pożarła wszystko, wątpia kość. O mało nie z zębami.

-Henryku, królu! Daj mi pić! Napoju mi tu przynieś!
-A jakiż ja ci napój dam w tej leśnej tu gęstwinie?
-Hej końska skórę zeszyj mi i w niej mi napój przynieś!

Skrwawiona skórę zeszył król. Dwie kadzie wlał w nią wina.
Łyknęła dobrze raz i wnet do kropli je wypiła.

-Henryku, królu1 Łoże ściel! O królu, ściel mi łoże!
Musisz nazrywać wrzosów dość i na nich się ułożę.

Zielonych wrzosów narwał król. Uczynił dla niej łoże.
A potem wziął swój śliczny płaszczy i na nim go ułożył.

-Henryku, królu, szaty zdejm i przy mnie kładź się śmiało.
-O Boże broń- król Henryk rzekł-by kiedyś to się stało.
By takie z piekła rodem złe koło mnie leżeć miało.

Gdy zeszła noc i słońce już wschodziło za oknami,
cudniejsza niż znał cały świat leżała przyniż Pani.
-O jak mi dobrze- mówi król- Czy długo mi tak będzie?
A cudna Pani rzecze tak-Aż twoja śmierć nadejdzie.
Spotkałam wielu Panów cnych, a każdy mnie udręczył.
Tyś pierwszy rycerz, który tak ucieszył moje chęci.
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (3)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 3
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2013-07-24 17:40 Wideo powiększ
2013-07-24 17:40 Wideo powiększ
2013-07-24 17:39 Treść piosenki