Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Najaktywniejsi w tym miesiącu

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: PiH, Słoń, Kaczor, Shellerini
  • Rok powstania: 2010
  • Kompozytor: DNA
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór: Dowód rzeczowy nr 1
  • Tagi:
Dzwonki:

PiH
Szatańskie wersety (feat. Słoń, Kaczor, Shellerini) - tekst piosenki

Spodziewaj się nieoczekiwanego
Białystok - Poznań, pierdolone kolabo
Dobre chłopaczyny, pięści wysoko w górze...

To lepsze niż razem wzięte wódka i narkotyki
Nuci każde osiedle śmiertelne linijki
Dla nich chcą pieprzyć się z nami wasze kobiety
Nikt nie wyjdzie stąd żywy - Szatańskie Wersety

[Słoń]
Pisał o mnie Nostradamus i Indianie już przed nim
Mam na ciele wycięte słowa ich przepowiedni
A ty biegnij, nadchodzi apokaliptyczny legion
Wszyscy władcy tego świata u naszych stóp polegną
Przynoszę piekło, to czas Bożego gniewu
Stoję na dachu wieżowca głośno wygrażając niebu
Mów mi Belzebub, przywracam do życia groby
Zostawiając po sobie wypalone ślady kopyt
Z każdym uderzeniem stopy upadasz na glebę
Każdy wers wbija ci w płuca kawałki żeber
Krzyki wypełniają eter, a ty w obliczach linczu
Będziesz piszczeć jak niemowlak w płonącym sierocińcu
Krwawią ślady sińców, pejcz obity w kolce
Witamy w Polsce, na niebie czarne słońce
Jestem końcem świata, który stworzył Bóg
Więc módl się o łaskę, nadciąga Czarny Kruk

[PiH]
Byłem eksplozją na bazarze w Tel Awiwie
Jak skakanką jelitami z dzieciakami się bawiłem
Wiesz czym pachnie taka krwawa jatka?
Czysta świeżość, jak spod prysznica piętnastolatka
Pih, Słoń, Sheller, chcesz Chorych Melodii?
Gracz z numerem pierwszym, syndykat zbrodni
Bez żadnych emocji zniszczymy wszystkich
Nasze bomby w centrum Moskwy Antychryst
To wojny pył i kurz, morderczy kwartet i
Z piekieł wrót już tu Szatańskie Wersety
Czym jest przy mnie H1N1?
Chcesz pieprzyć się suko? To jak seks z Hitlerem
Na ścianach naszych nagich ciał cienie
Zatrzymam tą chwilę, koszmar w bursztynie
Tu nie pomoże żadna Księga Ocalenia
Ani talmudyczna maniera na cud liczenia
Kocham przepych, pochlebstwem nie gardzę
Ludzie kłamią, żeby chronić moją prawdę
To tylko sznur na miły Bóg
Wytrącam kopniakiem ci krzesło spod nóg

To lepsze niż razem wzięte wódka i narkotyki
Nuci każde osiedle śmiertelne linijki
Dla nich chcą pieprzyć się z nami wasze kobiety
Nikt nie wyjdzie stąd żywy - Szatańskie Wersety

[Kaczor]
Twój strach przed moim wersem to jest dla mnie talizman
Pod okiem blizna synu, jest jak numizmat
Ja nie od dziś rap robię z szatańskim składem
Jadę z tym ostro, jak osadzeni w puszce z gadem
I radę dam, braggę dam wam, nie siwy i mądry jak Gandalf
Tylko łysy i krnąbrny, z numerem pierwszym gracz i jego banda
Gdy ja zdobywam znów szczyt, dla ciebie to synek dramat w Andach
Wyznaczam standard i zbieram krwawe trofea
Śmierć hipokryzji i kłamstwu - to mego stylu idea
Trochę po chamsku, ze złym w oku błyskiem
Ponury żniwiarz ma cię na swej liście, wjeżdżam z piskiem
Jestem mistrzem suspensu, weź się tym poczęstuj
Zhejtuj, a zawiśniesz, pomyśl nim pociśniesz
Domyśl się, ta saga trwa tak nie bez powodu
Przypuszczam diabelski atak, ten rym to rzeczowy dowód

[Shellerini]
Swą duszę dawno zaprzedałem, cyrograf już przeżółkł
W kiejdzie egzemplarz "Buszującego w zbożu"
Jest parę metod, by wywalczyć sobie posłuch
Jeśli ich nie znasz lepiej odpuść ziomuś
To hołd dla rapowych domów, tańczy w butli demon
Wali Denon, do twych drzwi puka niemoc
Wybiła godzina zero, strach, przemoc, terror
Skurwysynu, czas pożegnać się ze sceną
Mój flow owiany legendą jak John Lennon
Z zimną krwią przynoszę Armageddon
Tu, gdzie stal i beton, do księżyca wyje kejter
Gdzie leży 21 gram lżejszy hejter
Sunę jak Cali Agents, jak pogrzebowy kondukt
Jak Chada należę do tych skąpanych w czarnym słońcu
Szum proporców, w końcu warczy Cujo
Wszyscy pod mur, przybył egzekucyjny pluton

To lepsze niż razem wzięte wódka i narkotyki
Nuci każde osiedle śmiertelne linijki
Dla nich chcą pieprzyć się z nami wasze kobiety
Nikt nie wyjdzie stąd żywy - Szatańskie Wersety
teksty.org
  • Komentarze (1)
  • Dodali do ulubionych (8)
  • Historia zmian tekstu (13)
Liczba wypowiedzi: 1 / Ostatni wpis: wts1 2012-10-18 16:56
Liczba zmian: 13
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2011-08-11 21:30 Wideo kyciak powiększ
2010-12-06 15:26 Treść piosenki mtrebicki
2010-12-06 15:26 Wideo mtrebicki powiększ
2010-11-05 20:53 Treść piosenki dongural1
2010-11-04 22:36 Kompozytor szymek czarodziej DNA
2010-11-04 22:36 Albumy szymek czarodziej Dowód rzeczowy nr 1
2010-11-04 22:35 Rok powstania szymek czarodziej 2010
2010-11-04 22:35 Autor tekstu szymek czarodziej PiH, Słoń, Kaczor, Shellerini
2010-11-04 22:31 Wideo szymek czarodziej powiększ
2010-11-04 22:31 Wideo powiększ
◄ poprzednia
1 z 2

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy