Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Sobota
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: sandra1522 /
  • Ulubiony tekst: 12 użytkowników

Sobota
Do góry łeb - tekst piosenki

Łokieć masz już na przeproście, wyłamany bark.
Zegar nakazuje pośpiech, nie jeden by zmarł.
Krew napływa do oczu, skończył ci się fart.
Oddech zdechł, leży już w koszu, został ducha hart.
Los to żart, ciągle wiatr wieje w twarz,
nigdy w plecy, ciągle grasz.
Trwasz ale nic już cie nie cieszy,
żaden z rozegranych meczy,
żaden z wyścigów.
Wziąć się w pizdu i powiesić albo nażreć piguł.
Brak sensu, brak udźwigu, brak kondychy ,brak.
Tylko grad ciosów na twarzy kichy.
Jak się masz, ledwo dyszysz, bierz się w garść na co liczysz?
Psia mać wiem, że stać cie na lepsze wyniki!
Poprawiasz statystyki ziom i wyrzucasz z siebie gniew,
przestajesz robić za tło,
obudził się w tobie lew.
Jakoś idzie trzymać pion,
znaleźć ten zwierzęcy zew ostatni głęboki wdech, DO GÓRY ŁEB ! ! !

Ref:
Serce wali jak dzwon, pompuje krew.
Tętno rozsadza ci skroń ,prześladuje pech.
Czujesz nadchodzący zgon.
Sam byś już najchętniej zdechł,
Ten kawałek to pomocna dłoń do góry łeb. x2

Szmula wali cie po rogach,
chłopak wali cie w pysk.
Czujesz że nie ma Boga, a życie to syf.
Droga krzyżowa, zobacz ich ,jak się bawią Tobą dziś.
Do góry głowa i jak robot naprzód idź.
Z tego pieca nie ma chleba,
z tego już nie będzie nic.
Nie ma zmiłuj, nie ma przebacz,
w ogóle nie chce ci się żyć.
Ciągle śpisz, mógłbyś zgnić ,
zaczyna cie mdlić.
Nie jest git, nędzny kwit,
jak utrzymać godny byt?
Graj to mi,
z serca rytm to zgrzyt, pstryk.
Nie z nich problem, chodź to w ogóle nie podobne,
rozmieniasz się na drobne.
Właściwie wszystko to problem.
List gończy w internecie, gdy wpisać Cie w Google.
Nie ma opcji na rachunki, właściwie już toniesz,
nosił wilk razy kilka, teraz sam musisz ponieść.
Ledwo oddychasz, towarzystwo na ogonie,
lecz jeszcze nie zdychasz,
bierz los w swoje dłonie !
Mówię tobie ziomuś do góry łeb!
Essa i do przodu do góry łeb!
Nie szukaj powodów, do góry łeb!
Patrz masz milion dowodów do góry łeb!

Ref:
Serce wali jak dzwon, pompuje krew.
Tętno rozsadza ci skroń ,prześladuje pech.
Czujesz nadchodzący zgon.
Sam byś już najchętniej zdechł,
Ten kawałek to pomocna dłoń do góry łeb. x2
teksty.org
  • Komentarze (9)
  • Dodali do ulubionych (12)
  • Historia zmian tekstu (7)
Liczba wypowiedzi: 9 / Ostatni wpis: Dikson2001 2012-12-18 18:05
Liczba zmian: 7
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2011-06-21 23:18 Treść piosenki FilusMc
2011-03-26 13:34 Treść piosenki lysymassdnm
2011-03-21 11:34 Treść piosenki Keffyr
2011-03-21 11:34 Treść piosenki
2011-03-18 09:40 Wideo malypece powiększ
2011-03-18 09:40 Wideo powiększ
2011-03-16 20:50 Treść piosenki sandra1522

Tę piosenkę znajdziesz na płycie

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy

Na płytach