Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: STYGMAT
  • Rok powstania: 2013
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór: GANGRENA
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Stygmat
Złoty kielich - tekst piosenki

[Refren]
STYGMAT, znak łamanych przykazań,
nie uczestniczymy w wyścigu o Graal.

[1 zwrotka: Kozim]
Nie mam wątpliwości, co do rodowodu ludzkości,
pochodzisz od małp, masz w sobie małpi odczyn,
kopiujesz błędy, przed którymi chcieli Cię chronić
przodkowie twoi wiedząc, że ich konsekwencja boli.
Otwórz oczy, a ujrzysz zbiór paranoi
łudzący, niby złoty, mamiący dla zaślepionych.
Zakrawa o sarkazm stwierdzenie: „Być wolnym”,
bo umysł ludzki prosi o ukierunkowane tory.
Demokracja stawia ponad wszystkie jedną twarz,
demonstracja sił trwa, a naród jak masochista
słucha, by wybrać, kto ma wygrać, by słuchać go,
wciąż aktualna ta sama walka o tron.
Myślisz jak małpa, a uważasz się za pana świata,
w twych oczach wzrasta twoja postać wymniemana, ha!
Wyławiasz bogactwa cenniejsze od dusz
z rąk wrogów za cenę setek żywotów,
jedynie durnie obdarzają wiarą słowa,
słowa władcy-kłamcy podane na tacy z złota.
Wierzysz w lepszy byt? Odbicie od dna,
a dla innych marzeń szczyt sięga pod to, co masz.
Pierdolony paradoks, a przy tym autentyczny obraz,
punkt odniesienia nie pozna nigdy środka.
Zmora to rosnąca moda na przepych,
autodestrukcja czeka was w konsekwencji!

[Refren]
STYGMAT, znak łamanych przykazań,
nie uczestniczymy w wyścigu o Graal.

[2 zwrotka: Młody goh]
Kim był nieznany żołnierz?
Tego z opowiadań się nie dowiesz, uwierz
kamiennym napisom i historią naznaczoną krwią,
bo ona towarzyszyła przeważnie w walce o tron.
Ile istnień w szarży pochłonął świst mieczy?
Kręgów tak zwanych „elitarnych” to nie dręczy.
Pijąc wino na podobieństwo krwi, która ocieka ze złotych kielichów,
oszukując własne dusze twierdząc, że nie mają grzechów.
Żaden z nich nie zaczynał jako piechur szarych szeregów,
władza to utopia, jestem po stronie buntowników, więc nie będę słuchał rozkazów.
Wolność! Cenniejsza od złota, nie zrozumie tego najemna, opłacona hołota,
zgraja rządem omamiona po przegranej jako jeniec kona.
Licz mistrz ma rację, cały świat zapłaci
za głupotę i za nienawiść, za ignorancję i zawiść.
A osocze unikatowej grupy jest cenniejsze od diamentów,
oczy kolą od plugawych, niehumanitarnych eksperymentów,
gdy mundury mienią się od męstwa orderów
po bitwie nie zliczysz zasłużonych bohaterów,
równy rów, przed nim kompania dezerterów
i organizacja SS, która bez wahania kończy byt straceńców.
W tych czasach aryjska rasa, zesłana na Ziemię przez samego szatana,
aż w końcu od Boga z rana dostał bana.
Naga Nagasaki, kolejne martwe ssaki,
celowe działania czy w obliczeniach braki?
Destrukcja dokonań mitycznej Noego Arki,
teraz przed zagładą w 2012 ciarki,
a wy dalej walczycie o piryt, zwany „złotem głupców”
i świecidełka podrabianej marki.

[3 zwrotka: Kony]
Żeby spijać złoty kielon jesteś gotów do zabójstwa
lub do ludobójstwa, hekatomby podczas krwawego przywództwa.
Najszybsza z dróg wiedzie cię po trupach,
gdy lud wypluwa płuca, ty lód wrzucasz do whisky,
na razie pij spokojnie, tylko się, kurwa, nie zachłyśnij,
bo jest bardzo prawdopodobne, że za czyny swe zawiśniesz,
chcesz rozpętać nową wojnę, żeby czerpać z niej korzyści,
podporządkować se wszystkich, dzieci, trzeba zrobić czystki.
I nie muszę mówić, że stąpasz po gruncie śliskim,
bo nawet twoi bliscy mają chęć na twoje stanowisko,
przelewacie kielich krwi, spadną na was błyskawice,
deszcz zaleje wszystko, wy się, kurwy, potopicie!
W swoich Daciach, pałacach, co mają kolumny doryckie,
kość słoniowa na schodach, w alkowach łoże z baldachimem
i nie ważne, politycy czy mafia, bo tak naprawdę minister
wykorzysta autorytet, by ochraniać kamorystę.
Jak występek się opłaca oko przymknie Jezu Chryste,
jak dobrze, że mogę jebać system,
w którym mafia ma kontakty z burmistrzem
albo taki, w którym kacyk u władzy wysyła wojska na ulice.
Pierdol to, niemoto, swoją matkę byś sprzedał za złoto,
bo kochasz bogactwo, brzydzisz się biedotą,
mimo to zło nie pomoże, byś dorównał bogom, władco,
ludzie zawalczą o swą własność.

[Refren]
STYGMAT, znak łamanych przykazań,
nie uczestniczymy w wyścigu o Graal.
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (6)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 6
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2013-04-22 09:28 Wideo powiększ
2013-04-22 09:28 Wideo powiększ
2013-04-22 09:28 Rok powstania 2013
2013-04-22 09:28 Albumy GANGRENA
2013-04-22 09:28 Autor tekstu STYGMAT
2013-04-22 09:28 Treść piosenki