Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Piotr Kowalczyk & Łukasz Paluszak
  • Rok powstania: 2014
  • Kompozytor: Bozon Records
  • Wykonanie oryginalne: Tau feat. Paluch
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór: Remedium
  • Tagi: tau, medium, paluch, remedium, rap, bozon records
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 1 użytkowników

Tau
List Motywacyjny - tekst piosenki

[Tau]
Pamiętam czasy kiedy miałem same problemy.
Ciągle bez pieniędzy, miłości...
I zastanawiałem się czemu wciąż pakuję się w nowe problemy.
Nie wiedziałem skąd się to bierze i tak się zastanawiałem:
"Skąd się to może brać?"
I w końcu to pojąłem. W końcu to zrozumiałem!

[Refren]
Czemu mamy nierówne szanse, kiedy mamy wspólny cel?
Boże powiedz jak żyć naprawdę, nie wiem wcale jak mogę chcieć.
Czemu mamy nierówne szanse, kiedy mamy wspólny cel?
Boże powiedz jak żyć naprawdę, nie wiem wcale jak mogę...

Czasami nie chce Ci się żyć, chciałbyś leżeć w grobie,
jeden problem może Ciebie wbić w glebę jak nagrobek.
Człowiek przecież nie jest Bogiem uświadom to sobie sobie,
jeśli jesteś, powiedz - czemu nie możesz się podnieść?
Jestem listonoszem Boga, noszę wiarę po domach,
nie wchodzę po schodach, częściej po częstotliwościach i wołam:
Można żyć chwilą i w chwilę stracić życie,
nie jesteś nieśmiertelny, życie to jest Twój priorytet, synek.
Spójrz najpierw co cię boli, może to alkoholizm, który powoli Cię wykończy,
bo to własnie on pozwolił stoczyć się ludzkości.
To zwykła trucizna stworzona do kontrolowania tych polskich rodzin, to boli.
Dalej. Bierzesz narkotyki bracie? To nie bułka z masłem,
tylko twarde śmiertelne substancje, poważnie.
Ryjesz sobie banie tym ćpaniem, brat,
śmierć nie jest asertywna zawsze jest na TAK.
Siostro, czemu nie szanujesz tyłka?
Co w twoich ustach ląduje częściej niż eucharystia?
Nadejdzie dzień gdy zostaniesz matką,
a przypadkowy ojciec powie wtedy Tobie głośno: "Jesteś szmatą!"
Dość już! Nie wiesz nawet co to Święty Spokój,
zmieńmy sposób myślenia na sposób wierzenia Bogu.
Miłość istnieje, trzeba tylko po nią sięgnąć, człowiek,
teraz wstawaj i naprawiaj, bo ja tego za ciebie nie zrobię!

[Refren]
Czemu mamy nierówne szanse, kiedy mamy wspólny cel?
Boże powiedz jak żyć naprawdę, nie wiem wcale jak mogę chcieć.
Czemu mamy nierówne szanse, kiedy mamy wspólny cel?
Boże powiedz jak żyć naprawdę, nie wiem wcale jak mogę...

[Paluch]
Jeśli od kogoś, kogo kochasz, ziom, dostałeś srogi wpierdol,
to na pewno wiesz czym jest ból, pamiętasz to, na pewno.
W szkole sucha gadka: "yyyy... Spadłem ze schodów",
choć myśleli, że wpadłeś, ale pod 8 samochodów.
Dziś to nie istotne, gniew zdusił uczucia,
to nerwobóle, kłucia, duszności i ta bezsenność.
My stanowimy jedność, dzieci rozbitych rodzin,
chcemy pamięć zagłodzić przez tysiące długich godzin.
Potraktuj to jak znak, bo tak jak my jesteś wybrańcem,
twoim bratem strach - napędza w codziennej walce.
Możemy więcej, choć z brudnych ran cieknie ropa,
na glebie częściej, bo od swoich dostajemy kopa.
Nie płacz chłopak! Proszę, bądź silna dziewczyno!
Lepsze dni już idą, ich nogi związane liną.
Jebać wczoraj, osądzać Ciebie nikt nie ma prawa,
gdyby wiedzieli gdzie byłeś, padliby na kolana.

Zero współczucia, cały dzisiejszy świat,
użalając się nad sobą, marzenia zostaną w snach.
Nie jesteś ofiarą, ofiary przykrył zimny piach,
już do ostatnich dni miej gotowości stan.

Zero współczucia, cały dzisiejszy świat,
użalając się nad sobą, marzenia zostaną w snach.
Nie jesteś ofiarą, ofiary przykrył zimny piach,
już do ostatnich dni miej gotowości stan.

[Tau]
Ej, sam wiem jak to jest,
kiedy wracasz na kwadrat, a na ciebie czeka tylko pies.
Nie każdy miał szansę, by kochać chłopak,
oni nie wiedzą, co to znaczy biedować.
Rozumiem Cię dziewczyno, też nie miałem ojca,
też nie miałem szans, żeby poznać Boga.
Myślałem że Go nie ma, skoro nie ma szczęścia,
to własnie wtedy trzeba wstać i ruszyć do nieba.
Nigdy więcej nie uderzysz mojej matki draniu!
Nigdy więcej nie chcę przytulać pijaków, rozumiesz?!
Nie mam siły się za ciebie wstydzić,
dopóki nie odmienisz życia, mówię wypad. Słyszysz?!
Nie chcę skończyć jak ty, ostatni dziwkarz!
Ja chcę normalnie żyć, przestań w końcu mnie zabijać!
Jak mam skończyć edukację, kiedy przechlewasz wypłatę?
Czemu zabierasz mi szansę?
Już nie pamiętam kiedy miałem te wakacje,
ale pamiętam zło, które wyrządziłeś matce!
Znowu spałeś na klatce lub chlałeś za przystankiem,
znowu patrzą się na mnie kiedy przechodzę tym placem.
I cię prowadzę, mam już oficjalnie dosyć, gnoju,
nie chcę ćpać, chlać, puszczać się, mój Boże pomóż!
Chcę skończyć szkołę, znaleźć pracę i stworzyć rodzinę,
i zacznę właśnie dzisiaj, bo nie chcę umierać w syfie.
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (1)
  • Historia zmian tekstu (8)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 1
Liczba zmian: 8
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2014-10-29 15:53 Wideo powiększ
2014-10-29 15:53 Wideo powiększ
2014-10-29 15:53 Wykonanie oryginalne Tau feat. Paluch
2014-10-29 15:53 Rok powstania 2014
2014-10-29 15:53 Kompozytor Bozon Records
2014-10-29 15:53 Albumy Remedium
2014-10-29 15:53 Autor tekstu Piotr Kowalczyk & Łukasz Paluszak
2014-10-29 15:49 Treść piosenki