Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
 
teksty wg albumów
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
TSA - Proceder - Edycja Specjalna
  • Data premiery: 2004-04-06
  • Dystrybutor: Metal Mind Productions
  • Data nagrania: 2004
  • Liczba płyt: 1

TSA - Proceder - Edycja Specjalna

  • Spóznione Pytania
    TSA
    Tratwa
    TSA
  • Twoja Szansa I
    TSA
  • Twoja Szansa II
    TSA
    Matnia
    TSA
  • To Nie Jest Proste
    TSA
    Mój Cień Omija Mnie
    TSA
  • Płonę, Płone
    TSA
  • Tak - Nie
    TSA
    Marsz Wilków
    TSA
Opis
Jak opisać płytę, której każdy dźwięk był dźwiękiem upragnionym - wręcz wyśnionym, na który czekało tak wielu, tak wiele lat…? Bez wątpienia jest to płyta przełomowa dla TSA. Zamknęła usta niedowiarkom, a samym muzykom udowodniła, iż stać ich wciąż na wykrzesanie z siebie wielkiego żaru, choć bardzo wielu krakało, że płomień dawno się już wypalił. Do kogo adresowana jest ta płyta? To słyszymy już przy pierwszych słowach… „Usiądź! / porozmawiać z tobą chcę / bo od wielu dni i wielu lat / pytań nazbierało się / a odpowiedzi nie dał nikt…" Nie ma żadnych wątpliwości, że chodzi o fanów TSA, którzy z uporem od wielu lat pytali muzyków – dlaczego do nas nie wracacie? I przez ogromnie długi czas pytanie to pozostawało bez odpowiedzi. Aż do tej płyty. Już same tytuły utworów, to rozliczenie się TSA z – wielokrotnie – bolesną przeszłością, ale też odważne patrzenie w przyszłość, by wykorzystać każdą swoją szansę. Teksty Marka są momentami tak wiernym odbiciem myśli każdego z nas – najskrytszych pragnień, naszego zwątpienia, żalu, wkurzenia na obłudę, że aż strach – skąd on to wszystko o nas wie?! Jednak „Proceder", to przede wszystkim muzyka! To, co powala od pierwszego dźwięku, to brzmienie. Każdy fan TSA zastanawiał się przez lata – jak brzmieć będzie nowa płyta TSA? Czy będzie to brzmienie na miarę XXI wieku? Odpowiedź, jaką daje nam „Proceder" jest… imponująca! Ta sama, co przed laty energia w nowych technologicznie ramach. Można zaryzykować twierdzenie, że jest to pierwsza płyta TSA, która brzmi tak, jak chcieli muzycy. Przez lata TSA zbierało na płytach cięgi przez przepaść, jaka dzieliła polskie studia nagraniowe od światowych warunków, co dowodziło – jak bardzo muzyka TSA wyprzedzała ówczesną epokę... Na nowej płycie wreszcie wszystko jest tam, gdzie być powinno. Każdy akord gitary, każde uderzenie pałki i każde słowo. Wszystko to sprawia, że krążka słucha się z przyjemnością od pierwszego do ostatniego dźwięku. Bez wątpienia zawartość muzyczna, ale i brzmieniowa „Procederu" jest zasługą Stefana, który nie tylko czuwał nad produkcją płyty, ale jest na niej głównym kompozytorem. Poza tym, to właśnie Stefan wytrwale trzymał w rękach „cienką nić" odrodzenia się zespołu, dlatego jego prymat autorski na płycie jest rzeczą zupełnie naturalną. Nie umniejsza to w żaden sposób wkładu pracy w płytę pozostałych muzyków, a szczególnie Andrzeja, który po raz kolejny umieścił na płycie TSA prawdziwe perły: rozpędzający się natychmiast numer tytułowy i przejmujące „To nie takie proste", w którym solo gitary przeszywa ciarkami od stóp do głów! Chce się tego słuchać jeszcze raz i jeszcze raz… Ale właściwie taka jest cała płyta - jak winorośli żarłoczne pędy oplątuje umysł! I nie ma szans, aby się od niej uwolnić…
  • Komentarze (0)
Liczba wypowiedzi: 0