Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Georges Brassens, tł. Filip Łobodziński
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór: Kumple to grunt
  • Tagi: zespół reprezentacyjny
Dzwonki:
  • Tekst dodał: arna /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Zespół Reprezentacyjny
Róża, butelka i uścisk dłoni - tekst piosenki

Ta róża spadła wprost ba bruk, gdy jakiś nawiedzony tłuk
pod Pomnik Chwały niósł pęk róż. Na nim spoczywał tłumu wzrok,
więc ja mój skierowałem krok ku róży, którą spowił kurz.

podniosłem ją ostrożnie i ruszyłem w kłus,
ozdobić chciałem jakiś łaskawy dla mnie biust.
Jedna z perwersji gorszych, jakie zna ten świat
to chować w domu taki piękny róży kwiat.

Pierwsza jaką mi zesłał traf, z pogardą odwróciła twarz,
druga zaś uciekła raz - dwa, krzycząc w głos: "ratunku to gwałt!",
trzecia zdzieliła mnie przez łeb swą parasolką (co za gest!),
a czwarta - to naprawdę szczyt - poszła policji szukać w mig.

Bo nastał bardzo dziwny czas i jesteś podejrzany drań,
chcąc różę nieznajomej dać - świat upadł tak nisko, że strach.
Toteż swój odrzucony kwiat, goryczy w ustach czuję smak,
dałem policyjnemu psu - ach szkoda słów.

Butelka raz wypadła z rąk opata pijanego w sztok
- już nie był w stanie zbawiać dusz - w butelce był mszalnego litr
(najdostojniejsze spośród win), uliczny ją spowijał kurz.

Podniosłem ją ostrożnie, nadziei pełen, że
życzliwe czyjeś gardło wspomoże przy niej mnie.
Jedna z perwersji gorszych, jakie zna ten świat
to chować w domu coś, co ma tak boski smak.

Pierwszy pokazał plecy mi, zmierzywszy przedtem wzrokiem złym,
drugi burknął, że"Taki gbur w domu niech se chla, a nie tu",
trzeci chciał wylać mi na łeb calutkie wino (żart, że hej!),
a czwarty - to naprawę szczyt - poszedł policji szukać w mig.

Bo nastał bardzo dziwny czas i jesteś podejrzany drań,
chcąc w szyję z nieznajomym dać - świat upadł tak nisko, że strach.
toteż najdostojniejsze z win spłukało gardła kilku glin,
rozpili ten mszalnego litr - skan dal i wstyd.

Ten biedny uścisk dłoni dwóch przy drodze bowiem leżał spór
poróżnił kogoś właśnie tu. Został tak w rowie smutny ślad
przyjaźni, którą trafił szlag, teraz miał poznać drogi kurz.

Podniosłem go ostrożnie i pomknąłem, by
wylewność męską ludziom okazać ile sił.
Jedna z perwersji gorszych, jakie zna ten świat
to chować w domu uścisk dłoni, choć to skarb.

Pierwszy mi zadrwił prosto w twarz, bo rękawiczki czyste miał.
drugi - też świętoszek - w mą dłoń wsunął franki (fałszywe) dwa,
trzeci, nieokrzesany wieprz w dłoń napluł mi i pognał precz,
a czwarty - to naprawę szczyt - poszedł policji szukać w mig.

Bo nastał bardzo dziwny czas i jesteś podejrzany drań,
gdy dłoń podasz komuś ot, tak - świat upadł tak nisko, że strach.
Toteż mój uścisk dłoni dwóch, ofiarą różnych podłych słów,
spogląda na ten pieski świat - zza mamra krat.
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (3)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 3
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2010-02-08 15:07 Albumy arna Kumple to grunt
2010-02-08 15:07 Autor tekstu arna Georges Brassens, tł. Filip Łobodziński
2010-02-08 15:06 Treść piosenki arna

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy