Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Chada
  • Rok powstania: 2012
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne: Chada, Hukos, Sitek, B.R.O
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór: Jeden z Was
  • Tagi: chada, jeden z was, dranie tak mają, sitek, hukos, bro
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 1 użytkowników

Chada
Dranie tak mają (feat. Hukos, Sitek, B.R.O) - tekst piosenki

Chada

Ziomuś, dranie tak mają i w tym tkwi cały sęk.
Nie wiedzą, co to lęk. Życie biorą na węch.
W jednym ręku kieliszek, w drugim pieprzony skręt.
Ej, dziewczyno, o boże, ale Ty to masz wdzięk.
Chodź do mnie na gang bang, to przetrzepię Ci futro.
Ty naprawdę myślałaś, że odezwę się jutro?
Nie pisz mi sms-ów, że Ci tęskno i smutno,
bo mam w chuju to wszystko i odpalam dziś z wódką.
Widzę Cię, jak przez mgłę. W sumie, i nic poza tym.
Próżno szukać tu łaków z wersów Desideraty.
Znowu dzwoni Kudłaty. W tle słyszę, że tam ćpają
Utwierdza w przekonaniu, że dranie to tak mają.
Na okrągłe to samo, ciągle alkohol w ustach.
Nadużycia, skandale, no i te cudzołóstwa.
Powinienem z tym skończyć, ale weź i mnie namów,
Ten sztos to nieodłączna część życiowego planu.

B.R.O (ref.)

Widzisz, dranie tak mają, brat.
Czy chodzi tu o życie, czy tu chodzi o rap.
I choć przeciwko nam może być cały świat.
Strach i ogłada – widzisz, tego nam brak.

Hukos

Ej, mamo. Przypał. Niosę łzy, a nie radość.
Dranie tak mają. wita flaszka pita rano.
Pół litra. Chciałaś prawnika, co zarabia siano ( sorry ).
Masz typa, zryta psycha, wątpliwa moralność,
Lubię upić się na Himilsbacha i Maklaka.
Drogę do domu zgubić. Po paru dniach wracać.
Tak często fizjologia wygrywa z człowieczeństwem.
Nie kłam, że lubisz tańczyć, w klubach myślisz o seksie.
Dziewczyny wolą róż, brąz zostawią dla ćpunów.
Zabawy na Piesiewicza. Ślepota od świateł klubów.
Tu chłopaki nie płaczą, czasem za nich płacze wódka.
Gada się o polityce, o biznesach i o dupach.
Pieprzyć głupie maniury, podróby louis vuitton.
Na kacu przenoszę góry, choć mogę kurwić na los.
Z reguły nie ma kultury, gdy w kluby idziemy sztos.
Kurwy niech patrzą z góry, z natury taki nasz los.

B.R.O (ref.)

Widzisz, dranie tak mają, brat.
Czy chodzi tu o życie, czy tu chodzi o rap.
I choć przeciwko nam może być cały świat.
Strach i ogłada – widzisz, tego nam brak.

Sitek

Okej, chcieli mnie na track, mieli moje dwa, cztery miałem sam.
Widzieli mnie w LuckyDice, więc jestem, jestem.
Sztuki chcą mnie znać, i póki lecę jak grad
Do buzi jedynie brać możesz, hejter, hejter.
Nie wiem, to jak Ty masz wpojone.
Ja wcześniej miałem nic, więc z tym koniec, bo dziś robię swoje.
I już podjąłem tą decyzję... Nie wracam,
Wiem, że to egoistyczne... Przepraszam.
Mam poprzestawiane, kocham marihuanę,
I kiedy wchodzę w bit, bit, robię to jak dranie.
Więc nie mów mi z kim powinienem trzymać,
Jak mówią „koko”, to nie chodzi o Chanel, skminiłaś?
I nie wiem, po co do mnie dzwonisz, jak mnie znasz. Nie odbieram.
Moja duma to skurwiel, a to dostałem w genach.
I nie oceniaj mnie. Nawet nie jesteś ode mnie.
Zrobię to na cały kraj, Ty się wczuwaj w osiedle.

B.R.O

Widzisz, dranie tak mają, brat.
Czy chodzi tu o życie, czy tu chodzi o rap.
I choć przeciwko nam może być cały świat.
Strach i ogłada – widzisz, tego nam brak.

B.R.O

Robię to na pohybel tym, którzy kopią mi powoli grób.
Szukają sensacji, bo od dawna im nie stoi fiut.
Ja tu zostanę, nawet jak mi nie pozwoli lud.
Mówisz: „Jestem gwiazdą”. A co to, kurwa, Hollywood?
I co Cię boli znów? To, że w metropolii już
znają moją ksywkę, bo zdążyłem rozpierdolić?! Cóż.
Daj mi uzbroić w tusz. Długopis to dla mnie nóż.
W rapie jestem draniem, co Cię zdmucha jak pieprzony kurz.
Dam Ci miliony róż, w postaci szalonych słów.
Dranie grają rap i zgarniają za to plony, znów.
Nie szukamy łatwych dróg, drogi te szukają nas.
Prawda płynie z naszych ust i to zawsze proste w twarz.
Twarz my mamy tylko jedną.
I nie szukamy drogi, bo w tym to całe sedno tkwi.
Powiem jeszcze jedno Ci, jak kasa Cię kręci.
Że przyjaźń to dla nas sprawa życia i śmierci.


B.R.O

Widzisz, dranie tak mają, brat.
Czy chodzi tu o życie, czy tu chodzi o rap.
I choć przeciwko nam może być cały świat.
Strach i ogłada – widzisz, tego nam brak.
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (1)
  • Historia zmian tekstu (7)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 1
Liczba zmian: 7
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2012-06-23 10:28 Wykonanie oryginalne Chada, Hukos, Sitek, B.R.O
2012-06-23 10:28 Rok powstania 2012
2012-06-23 10:28 Albumy Jeden z Was
2012-06-23 10:27 Wideo powiększ
2012-06-23 10:27 Wideo powiększ
2012-06-23 07:01 Autor tekstu Chada
2012-06-23 07:01 Treść piosenki

Inne płyty z muzyką tego wykonawcy