Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Ganja Mafia
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Ganja Mafia
Perpettumobile - tekst piosenki

Kali :
Wszystko mnie w..urwia, wiesz jak jest ziomek, życie ma cię za durnia
Co to za worek, leży na stole?

Znowu, znowu, znowu, znowu wjeżdzam
Ja papamobile papieża faza wjeżdża
Chociaż nie mam pierza latam łapię skile wjeżdzam
Halo wieża, mamy tu coś dla każdego zwierza
Nie dla leszcza co na klesza tu po buchu zjeżdża
Nie udawaj pan batona, nie proś o snickersa
Jak perpettummobile my nie możemy przestać
To miłość z serca, nie mizianie po piersiach
Ale co 3 miesiące mi topy nagradza w dzieciach
O!
Pozytywnie wagi Rammstein
Czuję IQ zryw, mów mi Einstein
Znów gra mi bit groove jest w Nike'ach
Adin, Dwa Trip - Łajka
Znów jakiś spajkam ziora przez ramię
Bujam się z tym, mam wyjebane
Kocham ten stan, kocham marichuanę
Znów czuję haj ajajajaj

Hej mordo wiesz jak jest,
cały świat chcę z Tobą być na bakier,
to, to nie prozak, to naturalny kozak,
leć gdzie chmury Cię poniosą. /x2


To czysta canna, choć dobrze znana, zakazana,
ciągle skitrana, by nie wpadła w łapy chama,
z rana, odpala system mój, sesimili buch,
wykonuje ruch, szkliste oczy, mgliste spojrzenie,
no cóż, to mnie nakręca, napędza THC me życie,
nie świruj mędrca, nie wkręcaj idź pierdol gdzieś indziej,
zjeżdżasz jak w windzie, czy helikopter łapiesz,
biston dla psie głowy łapiesz, poklap się i wszystko jasne,
łapiesz, to mój stan ducha, nie chcesz to nie słuchaj,
bucha za tych których ten wajd rusza,
do przodu jak kusza porusza mnie z prędkością światła,
zagłusza pompeline na uszach mi ciągle rap gra,
zielona barwa, napawa mnie szczęściem,
nie czekam na brawa, jak zjawa trawa na wejście,
niech spłonie ustawa, w górę joint, w manifeście,
weźcie oddajcie nam prawa, chcemy jarać po pierwsze.


Hej mordo wiesz jak jest,
cały świat chcę z Tobą być na bakier,
to, to nie prozak, to naturalny kozak,
leć gdzie chmury Cię poniosą. /x2


Sikor na ręce, jednym okiem patrze,
czas wolno płynie, ale dzisiaj jakoś tak inaczej,
zrywam się z koja, podbijam do okna,
słonko świeci, no to sobie teraz lekko wjeżdżam,
wbijam na śniadanko, gdzie kobieta moja czeka,
widzę piękny uśmiech na jej twarzy, to podkręca,
to dobry dzień, wiadomo jakoś będzie,
lecę se pobiegać, kondycja nie po kolędzie,
raah, właśnie tak to lubię, musi być zacięcie, a nie drapanko po dupie, ej,
nie ma spania, nie ma spania, trzeba zapierdalać,
jutro coś mam zrobić, a chuj zrobię to zaraz,
ej, naraz wszystkiego tu jeszcze nikt nie zrobił,
jestem jak maszyna, co się nigdy nie zatrzyma,
ty, buszka w parku łapię, tak odpoczywam,
paliwko ekologiczne, nie tania używka,
wodorosty się nie palą, słuchaj co chłopaki mówią, bo dobrze gadają,ej,
nie ma co zaśmiecać głowy, robić se bałagan,
ja mordo dalej biegnę, a ty dalej to powtarzaj.


Hej mordo wiesz jak jest,
cały świat chcę z Tobą być na bakier,
to, to nie prozak, to naturalny kozak,
leć gdzie chmury Cię poniosą. /x2


Niczym perpettumobile kolejną milę idę,
to dodaje skrzydeł mi, tli się konopi liść,
choć chcielibyście wyjść, my gramy kolejny biss ,
nakręca się machina, co na język da mi ślina dziś,
tego nie wie nikt, choć zdobędę każdy szczyt,
chwyt, na to mam taki, nigdy padaki nie daje,
zgraję pozdrawiamy tu piona Ganja Mafia chru,
coś mi się wydaje, że w tym życiu nie zaznamy snu,
ciągle mi brakuje tchu, męczy bezustanny ruch,
pauzy potrzebuje moje ciało, i mój duch snów,
się to nie uda, nie liczę tu na cuda,
podkręca tępo świat, ciśnienie podnosi wóda,
widzę to po sobie, widzę to po swoich ludziach,
nie wiemy, czym jest nuda, nie wiemy co to stop,
leci towar z rąk do rąk, wszystko tu zatacza krąg,
unosi tu się dym w górę, odsłaniając nowy ląd.


Leżałem w domu sam i patrzyłem za roletę,
czy wziąść garść tabletek i zostawić kobietę,
zobaczyłem tu promienie, uderzyły mnie jak grom,
teraz stoję na scenie, sam nie wiem kiedy i skąd,
wiza wi, mam was, stoję na front, jadę jak czołg,
ADHD do działania pomysłów, więcej niż bong,
więcej niż w Rybniku rąk, jak lustro gwiezdnych wrot,
po stokroć nawija to stu procentowy ???,
drink, drink, salut, płynę jak tysiąc słów,
buch za dwóch, biorę walizę i w przód,
wrzuć luz, my obieramy dobry kurs,
pośród stóp, ran, gdzie twój papierowy król,
chuj, kiedy łapie cię ból, walcz o pozytywy,
full pakiet jest, opcja znowu lecimy,
chuj wy, wam zawiste skurwysyny,
my bracie nie leżymy, też biegnij.


Hej mordo wiesz jak jest,
cały świat chcę z Tobą być na bakier,
to, to nie prozak, to naturalny kozak,
leć gdzie chmury Cię poniosą. /x2
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (3)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 3
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2014-03-28 17:48 Wideo powiększ
2014-03-28 17:48 Wideo powiększ
2014-03-28 17:48 Treść piosenki