Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Jacek Stęszewski
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Jacek Stęszewski
Grzybobranie - tekst piosenki

Piąta rano miasto śpi lecz ja już wstaję
Koledzy moi z pracy z łóżek wstali też
Jeszcze pół litra w reklamówkę ze śniadaniem
No bo na grzybach nie napić się to grzech

I jeszcze termos z ciepłą kawą i rogale
Przygotowanym trzeba być to każdy wie
No i najwyższy czas rozpocząć grzybobranie
Wszak zakład pracy sam zorganizował je

Miejsce zbiórki z tyłu dworca pod zegarem
I każdy własny przyniósł tam aperitif
I ruszyliśmy w górę starym autokarem
Szukać przygody grzybów i zapachu wsi

Z przodu usiadły wszystkie panie z księgowości
Z nimi specjaliści od kadr marnych płac
Na samym środku rozłożyli się związkowcy
A potem ludzie z magazynu no i ja

Nim zarzuciło nami na pierwszych zakrętach
Nim zdążyliśmy opuścić parkingu plac
To pierwszej flaszki odkręciła się nakrętka
I popłynęła rzeka co złączyła nas

Potem chóralne śpiewy granie na gitarze
Wszyscy miejscami swymi wymieszali się
Kierowca stówę grzał pod górę autosanem
Pani księgowa już siedziała obok mnie

I repertuar poszedł taki Boże Chryste
Najstarszych jednak nie zapomina się nut
Była Rodowicz i pieśni patriotyczne
O tym że my to polski naród polski ród

Na miejsce dotarliśmy wszyscy już zrobieni
Kilku posnęło oparłszy o szybę skroń
Za oknem w słońcu młody las nam się zielenił
Więc ten kto w stanie był z wikliny koszyk wziął

Jak szczęści w życiu tak tu grzybów na lekarstwo
Same trujące muchomory psiaków w brud
Lecz coś być musi przecież pod ściółkową warstwą
Ale nie dla nas chyba do bogactwa klucz

Pod starym świerkiem usiedliśmy więc zmęczeni
Spragnieni bo alkohol wyparował precz
I posmutniali przytłoczenie przygnębieni
Bo znowu nam nie wyszła niby prosta rzecz
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (4)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 4
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2015-02-10 17:27 Wideo powiększ
2015-02-10 17:27 Wideo powiększ
2015-02-10 17:26 Autor tekstu Jacek Stęszewski
2015-02-10 17:26 Treść piosenki