Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Najlepszy Przekaz W Miescie
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Najlepszy Przekaz W Miescie
kołysankaxd - tekst piosenki

A Ty zaśnij,niech problemy Cię nie dręczą
A Ty zaśnij,niech problemy Cię nie dręczą
A Ty zaśnij,niech problemy Cię nie dręczą
A Ty zaśnij,niech problemy Cię nie dręczą blah blah


Miał dokładnie 10 lat
Kiedy trafił tam,choć nie chciał
Dzielił swój mały pokój
Z chłopakami z domu dziecka
Patologia zdradziecka,
Zawsze go prześladowała.
Jego pozycja w życiu
Z góry pozycja przegrana.

No,a gdzie jego mama?
Wiesz,alkohol wybrała
I przez ten jebany płyn
Nigdy go nie pokochała.
A jego ojciec?
Ej,wcale nie był lepszy.
Pieniądze z opieki,
Zawsze na wódę przepieprzył.

On wiedział,
Wiedział,że nie może się poddać
Dorosłemu życiu w końcu
Też musiał sprostać.

Pierwsza miłość,
Ta chwila go łamała,
Bo spotkał takom szmate,
Który niby go kochała

No i gdzie ta miłość?
Gdzie ta szmata się podziała?
Pewnej pochmurnej nocy
Tak mu powiedziała:
"Sorry Łukasz,
nigdy Cię nie kochałam.
Co ktoś taki jak ty,
ma do zaoferowania."

Przeklęta przeszłość
Zostawiła znak na ciele.
Odwrócili się nawet,
jebani przyjaciele.
Więc się błąkał,
Spytał kolegi,czy go przenocuje.
On na to:
"Sorry Łukasz,chyba sobie żartujesz.
I co powiedzą starzy
na kogoś takiego?
Więc sorry,ale nie,mimo,
Że jesteś mym kolegą."
Więc odszedł,
Zamarzł,tamtejszej nocy.
Odwrócił się przyjaciel,
Nie okazał pomocy.
Więc skoro nie było,
Miejsca dla Ciebie.
Bóg nie mógł na to patrzeć
I zabrał Cię do siebie.
I zabrał Cię do siebie.


A ty spójrz na mnie!
I powiedz kogo widzisz.
Dzieciaka,z ulicy?I co?
Jeszcze się nie dziwisz?
Dobrze wiem ,
Że stojąc przed wami
Nikt z nas nie wygra.
Takim nie dajecie szansy,
Najchętniej pozbyć się bydła!
Takich załatwia się krótko,
To miejsce nie dla mnie.
No co!?Nagrodzisz mnie wódką?
Ja też dzieckiem Boga,
Lecz spostrzegasz mnie jak wroga,
Jakbym zabił Ci rodzinę.
I czym Ci winię?
Tym ,że chce wyrwać się z getta.
Jury,które patrzy na mnie,
Widzi we mnie artystę.
Gdy mijacie na ulicy,
Widzicie we mnie sadystę.
Omijacie wielkim łukiem.
Ja dziś wielkim hukiem.
Reprezentuję ten głos:
Najniższy społeczny margines.
to jest nasz dom. elo!.



reprezentuje mc jany
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (1)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 1
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2012-05-24 17:21 Treść piosenki