Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Quebonafide
  • Rok powstania: 2013
  • Kompozytor: Fuso
  • Wykonanie oryginalne: Quebonafide
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór: Eklektyka
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Quebonafide
Polis - tekst piosenki

Okej. W życiu chodzi o jedno, żeby odpowiedzieć sobie na zajebiście ważne pytanie. A to pytanie brzmi: Big Pun czy Lil Wayne? Big Pun czy Lil Wayne?

Wbijam w socjalizm od zawsze, ale z jednym się muszę zgodzić.
Wszyscy są równi względem nas, równie chujowi.
Czuję się sterowany jak jebany Myslovitz,
Ale w odróżnieniu od nich mogę z tym coś zrobić,
Coś zrobić, co ja kurwa mogę zrobić?
Wykopać własnymi rączkami gaz łupkowy?
To pragmatyczne jak budować most w sercu Gobi,
Czemu ten śmieszny pieniążek jest taki drogi?
Czuję się sterowany jak Myslovitz,
Ale chyba coś mi jednak przychodzi do głowy,
Na przykład wziąć nogi za pas i wypierdolić za granicę nazajutrz,
Bo trzymam się chyba za długo jak na tyle przypadłów,
Już zaczynałem wierzyć w to, że coś wyjdzie pomału,
Ale prędzej dostanę tę jebaną Visę do Stanów
Niż świnie dadzą mi powąchać banknot,
To paradoks - marnuję papier na walkę z biurokracją,
A jestem tylko częścią planu paru szmaciarzy
I prześwietloną kliszą polskiego aparatu władzy,
Transformacje? O nich się mówi więcej teraz
Niż w filozoficznych azjatyckich systemach,
W menatlności i tak nic to nie zmienia,
Dla podkreślenia, budzę podejrzenia jak zgon Leppera,
Ja i koledzy, bo mamy kilka dziar,
Pozdrawia pieczątką nas Hanna Gronkiewicz-Waltz,
Tańczę po austryjacku, oni kurwa żyją lekko,
A ja siedzę i zdycham jak Julia Tymoszenko,
Pół biedy, że na kacu - Twoje zdrowie,
Mówili "ucz się, pracuj", nuaczyłem się, no i co robię?
Nic nie robię kurwa mać, tylko kombinuję,
Jak tu skutecznie źle wpłynąć na koniunkturę,
Gdzie drwa robią tam wióry lecą,
Tylko na razie w tej strukturze się czuję wiórem,
Porno przedstawiane jak erotyka,
Bo nie widać końca w ich słodkich obietnicach,
To się nie kończy tutaj zazwyczaj,
Jak konstantynopolitańczykowianeczka w ustach Adama Michnika.

*scratch*
Każdy dobrze wie...
To realne życie, nie udawany wirtual...
Wkurwiony dzieciak...
To jedno co na pewno zostanie...
Tak to wygląda, czasu jak zwykle za mało...
Ale może być dobrze, szanse mamy ciągle niezłe, musisz wierzyć mi na słowo...
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (6)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 6
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2013-08-01 10:32 Wykonanie oryginalne Quebonafide
2013-08-01 10:32 Rok powstania 2013
2013-08-01 10:32 Kompozytor Fuso
2013-08-01 10:32 Albumy Eklektyka
2013-08-01 10:32 Autor tekstu Quebonafide
2013-08-01 10:31 Treść piosenki