Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Sitek
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Sitek
Geny ulic - tekst piosenki

Niektórzy mają to szczęście, ja chyba go nie mam,
wiesz kiedyś myślałem, że muszę to przeczekać.
Nie mam dupy wiec nie mam się dla kogo starać.
Mam być lepszy kurwa w domu wciąż dramat.
Miało być lepiej, nowe bloki jebać to
wciąż się włóczę po starej dzielni przekaz to
bananowiec będzie śmiał się kiedy cię sprzeda
a ja mogę tylko patrzeć jak spada w przepaść.
Może tylko ja tak mam i w środku gnije
Boże daj mi siłę bym wierzył bo zwątpiłem
prawda boli szczerze dziś już nie chciał bym jej odkryć
ten pierdolony świat pełen zdrad wciąż mnie goni
dzisiaj pale sort kiedyś taki nie byłem
bałem się tego gówna choć kumplem był diler.
Ojciec pije wie ze spierdolił sobie Zycie
jak mam nie być kurwa zimny skoro wciąż w tym żyje.
Dłonie chłodzą mi twarz służą za kompres
ile miałeś takich chwil ja mam je ciągle.
łzy są tuszem z długopisu wylewam je na papier to cos w formie listu.
Matka przychodzi późno
pracuje na to żebym zarabiał kiedyś więcej niż mój tato.
Wciąż ja zawodzę bo pierdole szkołę i nie potrafię zdobyć nawet dwójki za odpowiedz.
W święta pamiętam czekałem na prezent
dzisiaj święta kojarzę z jedynkami na semestr.
Nie ucz mnie jak żyć bo życia mam potąd.
Mój stary chce się zmieniać ale nie ma już dla kogo.
A te telefony wiesz nie wiem kto dzwonił
ale jeśli musza dzwonić niech usuną zastrzeżony
słyszysz dzwon skurwysynu dzwoń dzwoń na mój numer
chcesz klnąc skurwysynu ooo kto jest … ten prawdziwy skurwysynu
możesz mnie sprawdzić groź mi jeśli musisz ale nie dzwoń mi do matki
będziesz martwy kiedy cię znajdę nie będę patrzył
czy masz żółte papiery czy jesteś normalny kurwa to są geny ulicy
nie jeden pewnie tu liczył ze będzie budził się przy tym co ma na szyi dziś
dzisiaj ma na karku w huj wrogów zerwany łańcuch
bunt wokół ból oczu to teraz patrz tu.
Miałem ten hajs kroiłem 5 tysięcy nie chciałem żyć tak
chciałem być kimś lepszym byłem gorszy wiem to
na pewno nie zrobił bym drugi raz tego
zgubił mnie żeton do życia lepszego
kilka nowych szmat rabat w sklepach to gówno
jeśli mam to kraść stracić twarz to jest gówno
chce mieć zaufanie bliscy musza mi Wierzyc
jeśli oni będą ufać mi dam się powiesić za nich
Geny ulic ziom..
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (3)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 3
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2011-12-16 19:53 Wideo powiększ
2011-12-16 19:53 Wideo powiększ
2011-12-16 19:52 Treść piosenki