Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Szanty
  • Rok powstania:
  • Kompozytor:
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór:
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 2 użytkowników

Szanty
Marynarskie portki - tekst piosenki

Z obory wzięli ją, niewinny wiejski kwiat,
Nie miała jeszcze chłopa, choć 16 miała lat,
W hotelu księcia Jurka, kelnereczką była tam,
Szefowa strzegła cnoty jej, ta najgroźniejsza z dam.

Marynarskie portki opięte tu i tam,
A w środku kawał chłopa, to marzenie każdej z dam.

Do miasta w marszu przybył 42 pułk,
Łajdaków i bękartów banda, każdy z nich to zbój.
Burdele zatłoczyli, zapchali każdy bar,
Lecz kelnereczka wywinęła się z plugawych łap.

Dragoni Księcia Walii, przybyli wkrótce też,
Ogiery słynne, wygłodzone, wśród zimowych leż,
I w całym mieście słychać było kobiet płacz i krzyk,
Lecz hotelowej kelnereczki znów nie dorwał nikt.

Aż kiedyś przybył żeglarz, zwyczajny łotr i cham,
Z dębowym sercem, krzepi w krzyżu postrach cór i mam,
Przez siedem lat czy więcej, żeglował gdzieś przez świat,
I widać było o czym myślał przez te parę lt.

Poprosił ją o świecę, by drogę znaleźć mógł,
A potem o poduszkę i ciepły koc do nóg,
Obiecał, że nie dotknie jej, że jej nie przerwie snu,
Lecz gdyby mogła wejść do wyra, cieplej będzie mu.

Niewinna kelnereczka bezmyślnie wlazła tam,
A on się na niej znalazł w mig, ten brutal, drań i cham,
I wykorzystał do dna różnicę obu płci,
Na koniec tylko rzekła: chyba teraz ciepło ci?

Gdy wczesnym rankiem żeglarz, bezsilny z łóżka wstał,
Za kłopot i siniaki jej pieniążek srebrny stał
Powiedział- jeśli córka będzie, w domu trzymaj ją,
A gdyby to był chłopiec, to n morze wyślij go.

Niech marynarskie portki, jak ja na zadku mam,
Jak jego tatko niech ma reje gdy mu każą gna.
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (2)
  • Historia zmian tekstu (1)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 2
Liczba zmian: 1
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2010-05-02 18:40 Treść piosenki