Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej.
Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w Polityce Prywatności.
 
 
 

Top Artyści

Legenda

  • Dodany komentarz
    Dodany komentarz
  • Dodany tekst
    Dodany tekst
  • Poprawka tekstu
    Poprawka tekstu
  • Dodane video
    Dodane video
  • Dodany do ulubionych
    Dodany do ulubionych
  • Dodany TAG
    Dodany TAG
  • Uzupełniona metryczka
    Uzupełniona metryczka
teksty wg wykonawców
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż Ź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
edytuj
  • Autor: Szychta
  • Rok powstania: 2012
  • Kompozytor: Szuler
  • Wykonanie oryginalne:
  • Inne wykonania:
  • Albumy, na których znalazł się utwór: 900 stopni ep
  • Tagi:
Dzwonki:
  • Tekst dodał: /
  • Ulubiony tekst: 0 użytkowników

Szychta
Deszcz - tekst piosenki

[Sampel]
[Tomuś Ref.]
Deszcz, deszcz, deszcz to chuj
Wcale nie obchodzi go ten ziemski gnój
Nie interesuje go co tu się dzieje
Nie obchodzą go żadne ludzkie dzieje
x2

[Kwas]
Mamy piękne polskie lato i kolejny dzionek w chmurach
Chcesz więcej takich dni? Spędź wakacje ziomek u nas
Dobija mnie pogoda a do tego puka kurier
Wolno podchodzę do półki żeby drobnych szukać kurwie
W sumie miły koleś trzy banknoty jakiś bilon
Nie chciałbym jego roboty, żyje dzięki takim chwilom
Paczka otwarta, myśle chuj zrobiłem małe święta
Znowu max'y no bo w innych boli stale pięta
Rymy wciąż naciągam więc kumplowi kase dzisiaj oddam
Naje wkładam plus o pare rzeczy spytam ziomka
Betonowa atmosfera, pech, oberwana chmura
Nie zabrałem ortalionu, wyjebałem w spodniach dziura
Pierdolony potop, rzeki płyną po ulicach
Ciągle przejeżdżają auta, piesi wiją się w unikach
Niby nic strasznego, tylko uwaliłem buty sobie
Ale w taki sposób, że będę musiał kupić nowe

[Tomuś Ref]
Deszcz, deszcz, deszcz to chuj
Wcale nie obchodzi go ten ziemski gnój
Nie interesuje go co tu się dzieje
Nie obchodzą go żadne ludzkie dzieje
x2

[Szuler]
Szedł z nim deszcz i wiesz, razem się staczali
Ale nierozłącznie żyć, sobie pozwalali
Lecz symbiozą to nie było, ani nie było miło
Jak pasożyt deszcz w nim drążył a nim wiło
By go mieć, by go czuć, by na nim wiecznie być
Pieszczotliwie, wiesz, nazywał go życiowy pic
Ale nazw on miał wiele, cannabis potem ściera
Chociaż bardziej sponiewiera, później jakoś sie pozbieram
I nie ważne, co będzie później ważne co jest teraz
I z takim myśleniem wziął w objęcia konesera
Coś na co mówił w swoim slangu biały mak
Ale to nie była meta ani dex to był crack
I wiesz jak jest - gdy jesz jak pies, co dają
I nie zadając pytań wiecznie mówisz mało
I pytasz siebie 'co się kurwa stało?'
Gdy wracasz do domu na noc...
...A jest rano!
teksty.org
  • Komentarze (0)
  • Dodali do ulubionych (0)
  • Historia zmian tekstu (5)
Liczba wypowiedzi: 0
Liczba użytkowników: 0
Liczba zmian: 5
Data Zmiana dotyczy Autor Nowa wartość
2012-04-25 05:47 Rok powstania 2012
2012-04-25 05:47 Kompozytor Szuler
2012-04-25 05:47 Albumy 900 stopni ep
2012-04-25 05:47 Autor tekstu Szychta
2012-04-25 05:45 Treść piosenki